fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Wreszcie ruszyła ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Zadanie realizuje Polski Kontyngent Wojskowy Bliski Wschód

Kilkanaście tysięcy Polaków wciąż czeka na ewakuację z Bliskiego Wschodu. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało informację o wysłaniu samolotów w rejon konfliktu.

Do Polski za pośrednictwem biur podróży wracają kolejny polscy turyści z Bliskiego Wschodu. Na lotnisku w Pyrzowicach w środę wylądował m.in. rejs z Omanu. W nocy wylądowali klienci biur podróży z Maskatu.

 – Trzy dni takiego czekania tam na miejscu, bo nie wiadomo, jak sytuacja się rozwinie, co się będzie działo i generalnie taki trochę strach, bo było słychać jakiś tam wybuch, jeden, drugi, trzeci – mówił pan Arkadiusz.

 – Stres był duży i jak w takim czasie dziwnym – dodała pani Grażyna.

 Wiele biur zawiesiło swoje loty z powodu konfliktu w regionie. Do końca tygodnia na lotnisku w Pyrzowicach ma wylądować lot czarterowy z Salala w Omanie – poinformował rzecznik prasowy Airport Katowice, Piotr Adamczyk.

– Spodziewamy się, że ostatni rejs z pasażerami biur podróży w Katowice Airport  wyląduje w piątek, 6 marca, i od tego momentu raczej już tutaj nie powinno być rejsów przylotowych – wskazał Piotr Adamczyk.

 Plan ewakuacji przedstawił również rząd na środowym posiedzeniu w MSZ. Premier Donald Tusk zwrócił się do obywateli, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie.

– Póki nie macie precyzyjnej informacji, gdzie się udać, bo tam czeka samolot, autokar, jest miejsce, to bezpieczniej z waszego punktu widzenia jest poczekać kilkadziesiąt godzin, a nawet kilka dni, jeśli będzie taka potrzeba, w miejscu bezpiecznym, jeśli w takim się znajdujecie – stwierdził Donald Tusk.

 Do ewakuacji wykorzystane mogą zostać również samoloty wojskowe.

– Samoloty są do dyspozycji. Samoloty i rządowe i samoloty wojskowe – mówił szef rządu.

 „Kiedy apelowaliśmy o to w poniedziałek, usłyszeliśmy że nikt nie będzie przecież wysyłał samolotów w rejon konfliktu. Presja ma sens!” – napisał w odpowiedzi Mariusz Błaszczak, poseł PiS.

O działaniach w tym zakresie poinformowało DORSZ.

Samoloty B737 z 1 Bazy Lotnictwa Transportowego są w drodze na Bliski Wschód, aby wesprzeć ewakuację obywateli RP przebywających w regionie. Na pokładach samolotów wydzielonych do realizacji zadania znajdują się specjaliści wojskowi gotowi do udzielenia pomocy osobom wymagającym wsparcia medycznego i psychologicznego” – podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Szacuje się, że w regionie Bliskiego Wschodu przebywa kilkanaście tysięcy Polaków, z czego setki utknęły z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej i odwołanych lotów wywołanych konfliktem USA-Izraela z Iranem.

TV Trwam News

drukuj