Wpisanie przez D. Tuska TVN-u na listę podmiotów strategicznych ma ułatwić sprzedaż stacji niemieckiemu kapitałowi?
Czy Donald Tusk próbuje ułatwić sprzedaż TVN-u niemieckiemu kapitałowi, strasząc, że największą telewizję komercyjną w Polsce mogą przejąć ludzie powiązani z Rosją? O takim scenariuszu spekulują media. Opozycja przypomina natomiast, jak lider PO realizował reset w relacjach z Moskwą, a jego środowisko polityczne wyprzedawało polskie srebra narodowe.
W środę premier Donald Tusk ogłosił, że chce ochronić telewizję TVN przed przejęciem przez inwestorów powiązanych z rosyjskim kapitałem. W tym celu – mimo, że nie pozwalają na to przepisy – ogłosił wpisanie TVN-u i Polsatu na rządową listę podmiotów strategicznych.
– Które podlegają ochronie na przykład przed agresywnym i niebezpiecznym z punktu widzenia interesów państwa polskiego przejęciem – tłumaczył Donald Tusk.
Tymczasem – według nieoficjalnych informacji – najbardziej zainteresowany kupnem TVN-u jest koncern medialny Ringier Axel Springer, który już jest właścicielem m.in. portalu Onet, tygodnika „Newsweek” czy dziennika „Fakt” – poinformował red. Michał Karnowski.
– Ta operacja jest pomyślana niezwykle sprytnie. Tusk wciąga TVN na listę firm strategicznych, cena spada o 1/3, Niemcy mogą kupić taniej, a sprzedający, czyli koncern Discovery, otrzymuje odszkodowanie od nas – polskich podatników. W ten sposób, tym ruchem Tusk załatwia Niemcom tańszy zakup TVN-u – wskazał red. Michał Karnowski.
Wcześniej media sugerowały, że TVN mogą przejąć inwestorzy z Węgier lub Czech, co mogłoby doprowadzić do zmiany linii stacji. Liczyła na to polska opozycja. TVN od lat jest kluczowym narzędziem dla środowisk liberalno-lewicowych, w tym dla Platformy Obywatelskiej, do wpływania na polską opinię publiczną – podkreślił socjolog dr Jakub Koper.
– Decydują o milionach dusz i o tym, co się mówi codziennie, przez całą dobę, jak głosi slogan TVN-owy – zauważył dr Jakub Koper.
Przychylność liberalno-lewicowych mediów jest kluczowa dla Platformy Obywatelskiej. Dlatego rodzą się też pytania o ich zaangażowanie w kampanię – zwróciła uwagę członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, profesor AKSiM, Hanna Karp.
– W Polsce jest duży rynek prasy o kapitale niemieckim. Są też media internetowe, które mają niemieckiego właściciela. Ja również w tym kierunku bym patrzyła i była zaniepokojona tym, w jaki sposób te media będą rozgrywać sprawę kampanii wyborczej w Polsce – zaznaczyła Hanna Karp.
Tych, którzy nie wspierają obozu rządzącego, Donald Tusk oskarża o prorosyjskość. Szef PO ogłosił, że przed takimi wpływami będzie bronił procesu wyborczego.
– Ten model jest zawsze taki sam. Antyeuropejski, niezależny kandydat, antyelitarny, który wreszcie wyzwoli swój kraj spod europejskiej kurateli i uczyni go naprawdę suwerennym – przekonywał premier Donald Tusk.
Donald Tusk po raz kolejny próbuje przykleić Prawu i Sprawiedliwości – a teraz także popieranemu przez partię niezależnemu kandydatowi – łatkę prorosyjskości. Tymczasem Karol Nawrocki za walkę o prawdę historyczną i usuwanie sowieckich symboli okupacji jest ścigany przez rosyjskie MSW.
Poseł Antoni Macierewicz przypomniał, że to szef PO realizował scenariusz utrwalania sojuszu rosyjsko-niemieckiego.
– Właśnie z udziałem Polski i podporządkowywaniem Polski zarówno w wymiarze politycznym, jak i przede wszystkim gospodarczym, energetycznym od Federacji Rosyjskiej. Nie ma co do tego wątpliwości – podkreślił Antoni Macierewicz.
Donald Tusk realizował reset w relacjach z Rosją. Pozwalał na współpracę polskich służb z rosyjską FSB. Oddał Rosjanom śledztwo smoleńskie. Blokował budowę w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Jego rząd podpisał z Rosją niekorzystny kontrakt na dostawy rosyjskiego gazu aż do 2037 roku. Lider PO był też gotowy sprzedać Rosjanom Lotos.
– Nie ma żadnej ideologicznej przesłanki, aby mówić kategoryczne „nie” inwestorom z jakiegokolwiek kraju – także z Rosji – mówił Donald Tusk.
Najbliżsi współpracownicy i protektorzy Donalda Tuska, sprzedając kolejne strategiczne polskie spółki i aktywa przekonywali, że kapitał nie ma narodowości – przypomniał poseł PiS, były premier, Mateusz Morawiecki.
– Nie widział nic złego w tym, aby inwestorzy rosyjscy – i to w czasie, kiedy Rosja wykazywała się dużą agresywnością – inwestowali w Polsce – zaznaczył Mateusz Morawiecki.
Donald Tusk nie był zainteresowany objęciem ochroną polskiego majątku, tak jak teraz chce chronić przychylną mu stację TVN.
TV Trwam News



