fot. PAP/Tomasz Gzell

Wniosek prokuratury ws. marszałka T. Grodzkiego pozostanie bez biegu

Senat nie zajmie się wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu marszałka izby Tomasza Grodzkiego. Tak zdecydował zastępca marszałka Bogdan Borusewicz.

Senator poinformował prokuraturę regionalną w Szczecinie, że postanowił pozostawić wniosek bez biegu, ponieważ nie został on poprawiony, o co wnioskował Senat.

Władze izby wyższej odesłały wniosek z wezwaniem do uzupełnienia braków formalnych w połowie kwietnia. W tym samym miesiącu Prokuratura Krajowa przesłała uzupełniony dokument. Zdaniem Senatu w tym piśmie również nie usunięto błędów.

O zajęcie się sprawą Tomasza Grodzkiego wielokrotnie apelowali politycy partii rządzącej. Były marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, zaistniałą sytuację określa mianem skandalu. Podkreśla, że działania marszałka Borusiewicza w tym zakresie są bezprawne.

– To skandal w biały dzień, sytuacja niespotykana. Jeżeli taki wniosek jest skierowany, cała odpowiednia instytucja musi podjąć decyzję, a nie jedna osoba, jak w tym przypadku wicemarszałek Bogdan Borusewicz. (…) Gdyby marszałek Tomasz Grodzki miał odrobinę honoru, już dawno zrzekłby się immunitetu. On chował się jednak siedem miesięcy, a w tej chwili wniosek został odesłany i w sposób nieuprawniony jedna osoba decyduje o tym, o czym powinien zadecydować cały Senat – mówi Stanisław Karczewski.

W marcu Prokuratura Krajowa poinformowała o złożeniu wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego, do odpowiedzialności karnej.

Dokument dotyczył „podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej”.

W związku z decyzją wicemarszałka Bogdana Borusewicza prokuratorzy będą musieli złożyć nowy wniosek.

 

RIRM

drukuj