Wniosek prezydenta RP ws. noweli ustawy o Sądzie Najwyższym trafił do Trybunału Konstytucyjnego
Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął dziś wniosek prezydenta Andrzeja Dudy ws. noweli ustawy o Sądzie Najwyższym i jest on analizowany. Nowela ma wypełnić „kamień milowy” dla odblokowania przez Komisję Europejską środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Sejm uchwalił ustawę 13 stycznia bieżącego roku. Senat w końcu stycznia wprowadził do niej 14 poprawek, które Sejm odrzucił. Wówczas nowelizacja trafiła na biurko prezydenta Andrzeja Dudy.
Prezydent RP poinformował 10 lutego, że podjął decyzję o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Ostatecznie wniosek w tej sprawie wpłynął tam 11 dni później.
Prawnik dr Michał Skwarzyński zauważył, że sam wniosek do Trybunału Konstytucyjnego jest obszernym pismem procesowym. Zaznaczył, że ustawa w dużej mierze nie budzi wątpliwości konstytucyjnych, budzi je natomiast podważanie statusu sędziów.
– Tutaj prezydent ma o tyle rację, że w Polsce prerogatywą prezydencką jest powoływanie na stanowisko sędziowskie. Prerogatywa jest tego typu instrumentem prawnym, że nie ma na nią wpływu żaden inny organ państwowy, czyli także na prerogatywę prezydencką nie mają wpływu sądy. To znaczy, że jeżeli prezydent powołał kogoś na sędziego, to zgodnie z Konstytucją, nikt nie może tej prerogatywy naruszać. Prawdopodobnie uzasadnienie zajmowało dużo czasu. Liczę na to, że Trybunał Konstytucyjny szybko wypowie się w tej spawie, dlatego że wyjaśnienie jest dość proste – powiedział dr Michał Skwarzyński.
Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym stanowi m.in., że sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów ma rozstrzygać Naczelny Sąd Administracyjny, a nie – jak obecnie – Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Nowela przewiduje też zasadnicze zmiany dotyczące tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego.
RIRM



