fot. cbsp.policja.pl

Wielkopolskie: Adwokat i były policjant wśród zatrzymanych za handel półproduktami do wytwarzania metamfetaminy

Adwokat i były policjant znaleźli się wśród 9 osób zatrzymanych w sprawie wywozu do Czech półproduktów służących do wytwarzania metamfetaminy – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Dział prasowy PK podał, że na polecenie Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu zatrzymano we wtorek łącznie 9 osób, „w tym kierującego zorganizowaną grupą przestępczą adwokata oraz byłego policjanta”.

Zatrzymanym mają zostać przedstawione zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej dokonującej przestępstw określonych w Ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, wewnątrzwspólnotowego obrotu prekursorami służącymi do produkcji metamfetaminy oraz tzw. prania brudnych pieniędzy.

PK podała, że członkowie grupy, wykorzystując hurtownię farmaceutyczną, kupowali w innej, legalnie działającej hurtowni farmaceutycznej ogromne ilości produktów leczniczych zawierających substancje pozwalające na wytwarzanie metamfetaminy.

„Następnie niszczyli oznaczenia hurtowni medycznej znajdujące się na kartonach i wyblistrowywali tabletki z opakowań. Tak przygotowane prekursory zbywali osobom, które na terenie Czech wytwarzały z nich substancje psychotropowe” – podano w komunikacie.

Według prokuratury grupa działała w latach 2014-2018. Pieniądze uzyskane z procederu jej członkowie inwestowali m.in. w zakup nieruchomości, luksusowych samochodów i motocykli.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu wspólnie z poznańskim zarządem CBŚP.

Po przedstawieniu zarzutów śledczy zdecydują o zastosowaniu wobec zatrzymanych środków zapobiegawczych.

„Podejrzanym, którzy usłyszą zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą grożą kary do 10 lat pozbawienia wolności. Pozostałym kary do 5 lat pozbawienia wolności” – podała PK.

PAP

drukuj