fot. PAP/Jakub Kamiński

Wicepremier J. Sasin: Samorząd nie jest od walki z aktualnym rządem

Samorząd nie jest od walki z aktualnym rządem. 21 tez samorządowców to niebezpieczny plan, wygląda na próbę rozmontowania władzy na szczeblu ogólnopolskim i przekazania jak największych kompetencji do samorządów, gdzie są duże wpływy opozycji – ocenił wicepremier Jacek Sasin.

Propozycję wzmocnienia niektórych kompetencji samorządów przedstawiono w tym tygodniu na sesji „Samorządna Rzeczpospolita” zorganizowanej w Gdańsku w ramach odbywającego się tam Święta Wolności i Solidarności dla uczczenia 30-lecia wyborów z 4 czerwca 1989 roku.

Jacek Sasin był pytany w piątkowej rozmowie w TVP1 o ogólnopolskie aspiracje polityczne części samorządowców, w tym możliwość startu w wyborach do Senatu.

„Łącznie w jednej osobie funkcji włodarza miasta, gminy, powiatu, nawet jeśli to jest duże miasto, i takiego bardzo aktywnego polityka na tej ogólnopolskiej scenie nie jest dobre. Samorząd jest od czego innego, a nie od walki z aktualnym rządem” – powiedział wicepremier Sasin.

Dodał, że „nie da się dobrze zarządzać swoją małą społecznością w absolutnej kontrze do reszty państwa”.

Pytany o ocenę 21 tez przestawionych przez samorządowców z całej Polski, ocenił, że: „to jest plan niezwykle niebezpieczny dla Polski i Polaków (…) ponieważ ustanawiałby dominację jednej władzy zamiast równowagi różnych władz, które nawzajem się kontrolują i dbają o to, żeby to obywatel był tym podmiotem, który na tej sytuacji wygrywa”.

„Z drugiej strony wygląda mi to, szczerze mówiąc, na takie działanie, które ma dzisiaj w obliczu niemożności chyba jak uważają przedstawiciele opozycji (…) przejęcia władzy w Polsce, próbę rozmontowania tej władzy na szczeblu ogólnopolskim i przekazania jak największych kompetencji do samorządów, szczególnie samorządów wielkich miasta, województw, gdzie jeszcze opozycja ma całkiem duże wpływy, gdzie dzierży ogromną część władzy w Polsce” – powiedział Jacek Sasin.

Wicepremier był również pytany o zaangażowanie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska po stronie opozycji i rozmowy z samorządowcami.

„Donald Tusk robi to, w czym rzeczywiście jest najlepszy i pokazał, że to jest jego pasja, czyli jątrzy. Zawsze tam, gdzie można wprowadzić pewien zamęt, niepokój, doprowadzić do konfliktu, tam zawsze Donald Tusk rzeczywiście widać się wyżywa i to jest jego świat, jego domena” – ocenił Jacek Sasin.

Podkreślił, że Donald Tusk jako przewodniczący Rady Europejskiej „powinien zajmować się zupełnie innymi rzeczami”. Sasin mówił, ze nie można przejść do porządku dziennego nad tym, że Tusk piastuje stanowisko szefa Rady Europejskiej, a jednocześnie ingeruje w wewnętrzną politykę w Polsce.

„Na pewno żadnym zbawcą opozycji w Polsce Donald Tusk już nie zostanie, jego czas w polskiej polityce się nieodwołalnie skończył” – stwierdził Sasin.

PAP/RIRM

 

drukuj