PAP/Jacek Bednarczyk

Bez porozumienia na linii rząd-ZNP; nauczycielska „Solidarność” w Krakowie przerywa strajk

Nadal nie ma porozumienia między Związkiem Nauczycielstwa Polskiego a rządem. Propozycje przedstawione przez wicepremier Beatę Szydło nie satysfakcjonują związkowców. Nauczycielska „Solidarność” w Krakowie, ze względu na dobro dzieci, przerywa jednak strajk.

Krakowscy nauczyciele z „Solidarności” zakończyli strajk okupacyjny w tamtejszym kuratorium.

– To jest akt dobrej woli koleżanek i kolegów, którzy przez 26 dni tutaj protestowali – powiedział szef małopolskiej „Solidarności” Wojciech Grzeszek.

Jak zaznaczył, najważniejsze jest dobro dzieci. Niewykluczone więc, że nauczycielska „Solidarność” jako jedyna podpisze porozumienie z rządem.

– Być może na innych warunkach niż w tej chwili proponują to pozostałe centrale związkowe, bo tak jak powiedziałem, dobro dzieci i nieangażowanie ich w tak trudnym okresie egzaminów w te konflikty było i jest najważniejsze – dodał Wojciech Grzeszek.

Według zapowiedzi rządu, od września pensje nauczycieli mają wzrosnąć o 10 proc.

Nauczyciel dyplomowany zarabiałby ponad 6 tys. zł brutto miesięcznie. Nauczyciel mianowany – 4,8 tys. zł; kontraktowy nieco ponad 1 tys. zł mniej, a nauczyciel stażysta – 3,3 tys. zł. Rok rocznie stawki miałyby rosnąć.

– Propozycje, które szykuje nauczycielom są chyba tylko po to, żeby jeszcze bardziej zaognić sytuację – zaznaczył Sławomir Neumann z PO.

Opozycja składa wniosek o wotum nieufności dla minister Anny Zalewskiej. Identyczne zdanie ma również Związek Nauczycielstwa Polskiego, bo proponowane stawki nie oznaczają wynagrodzenia zasadniczego. Dlatego związek nie wyklucza ogólnopolskiego strajku. Kuratorzy oświaty przypominają jednak, że strajk nie zwalnia dyrektorów szkół z ich obowiązków. W trakcie protestów uczniowie cały czas mają prawo do zajęć zgodnie z planem.

– Mam nadzieję, że nawet jeśli dojdzie do działań protestacyjnych, to jednak zwycięży mądrość i poczucie odpowiedzialności nauczycieli, i to przekonanie najistotniejsze, że nadrzędną wartością w systemie edukacji jest uczeń – powiedziała lubelska kurator oświaty Teresa Misiuk.

Zgodnie z prawem, jeśli nauczyciele nie będą pracować, nie mogą dostać wynagrodzenia. Część samorządowców zapowiada jednak, że pedagodzy nie stracą wypłaty, bo dostaną wyrównanie z dodatków motywacyjnych.

– Jeśli ktoś proponuje jakieś inne rozwiązania w tym zakresie, to tak naprawdę nawołuje innych do łamania prawa – zaznaczyła Teresa Misiuk.

Ze strony samorządowców wywodzących się z opozycji to także jawne wspieranie antyrządowych protestów. Ministerstwo Edukacji Narodowej zachęca więc nauczycieli, aby zgłaszali się do zespołów egzaminacyjnych. Pierwsze egzaminy gimnazjalne rozpoczną się już 10 kwietnia. Ewentualny bezterminowy strajk nauczycieli – 8 kwietnia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj