fot. PAP/Darek Delmanowicz

Wicepremier J. Gowin: Porozumienie udziela poparcia kandydaturze Morawieckiego na premiera

Moje ugrupowanie Porozumienie udziela poparcia kandydaturze Mateusza Morawieckiego na premiera – zadeklarował wicepremier Jarosław Gowin w poniedziałek w Krakowie, pytany o możliwe zmiany w rządzie.

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin podkreślił, że ostatecznych wyników wyborów jeszcze nie ma, jednak – jak mówił – wygląda na to, że Zjednoczona Prawica osiągnęła cel i zdobyła wystarczającą liczbę głosów do samodzielnego rządzenia.

Według Gowina, kierownictwo koalicji musi się spotkać w ciągu najbliższych dni i zdecydować, czy jest potrzebna restrukturyzacja, np. połączenie niektórych ministerstw i jaka mogłaby być obsada personalna resortów.

Przyszłość zależy od premiera Mateusza Morawieckiego” – zastrzegł wicepremier.

Poinformował też, że jego ugrupowanie – Porozumienie, udziela poparcia kandydaturze Mateusza Morawieckiego na premiera.

Uważam, że Mateusz Morawiecki jest zdecydowanie najlepszym kandydatem na premiera, bo po pierwsze jest głównym autorem spektakularnego sukcesu gospodarczego Polski, po drugie – jego pozycja na arenie międzynarodowej, zwłaszcza unijnej, jest bardzo wysoka – czego dowodem jest wynegocjowanie jednej z najważniejszych w ogóle, a na pewno najważniejszej dla Polski, teki ds. rolnictwa” – mówił Jarosław Gowin.

Na pytanie czy będzie nadal wicepremierem, Jarosław Gowin odpowiedział: „Teraz to jest ostatnia rzecz, która zaprząta moją uwagę”.

Jak podkreślił, trudno jeszcze ze stuprocentową pewnością wyrokować, kto z Krakowa będzie zasiadał w parlamencie, i to samo tyczy się jego osoby – Jarosław Gowin ubiegał się o reelekcję do Sejmu z ostatniego miejsca na liście PiS w okręgu krakowskim.

Wicepremier podziękował Polakom za głosy na Zjednoczoną Prawicę.

Jesteśmy wdzięczni za docenienie czterech lat ciężkiej, uczciwej pracy” – mówił szef resortu szkolnictw.

Zwrócił jednak uwagę, że należy się zastanowić, dlaczego „tak wielu wyborców mimo rekordowego tempa wzrostu gospodarczego, rekordowo niskiego bezrobocia, szerokich programów społecznych, zagłosowało na partie opozycyjne”.

Werdykt tej części opinii publicznej (głosujących na opozycję – PAP) też z szacunkiem przyjmujmy. Mamy teraz cztery lata, żeby przekonać do nas tych, którzy głosowali na opozycję” – powiedział wicepremier.

Jego zdaniem, Porozumienie wprowadzi do Sejmu co najmniej 15 posłów do Sejmu.

To oznacza znaczne poszerzenie naszego środowiska politycznego w obrębie Zjednoczonej Prawicy” – powiedział szef Porozumienia.

PAP

drukuj