fot. pixabay.com

Wicemin. S. Kaleta: Widzimy niepokojący kierunek działania KE i TSUE, żeby ingerować w kwestie, które są zastrzeżone w Konstytucji RP oraz są naszą wewnętrzną i suwerenną sprawą

Istotą sporu jest to, czy UE może zawieszać działanie konstytucyjnych organów naszego państwa – mówił Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości. Trybunał Konstytucyjny kontynuuje dziś prace nad  wnioskiem ws. zbadania zgodności z polską konstytucją wykonywania środków tymczasowych TSUE.

Spór dotyczy funkcjonowania sądownictwa w państwach członkowskich UE. Trybunał po raz pierwszy w tej sprawie zebrał się pod koniec kwietnia br.

TSUE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów. W odpowiedzi w kwietniu ub. r. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego skierowała pytanie do Trybunału Konstytucyjnego. Izba zapytała o zgodność z Konstytucją RP przepisów unijnych dotyczących stosowania przez TSUE środków tymczasowych w sprawach sądownictwa.

Jak zaznaczył wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, sednem sporu jest próba odebrania przez UE kompetencji państwom członkowskim.

– Istotą sporu jest to, czy Unia Europejska może zawieszać konstytucyjne organy naszego państwa. Wstępując do UE, rzeczywiście przekazaliśmy pewne kompetencje regulacyjne w zakresie Unii Europejskiej, przede wszystkim dotyczące gospodarki. Jednak widzimy niepokojący kierunek działania Komisji Europejskiej i Trybunału Sprawiedliwości, żeby ingerować w kwestie, które są zastrzeżone w Konstytucji RP oraz są naszą wewnętrzną i suwerenną sprawą – powiedział wicemin. Sebastian Kaleta.

Kwietniowe posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego zostało odroczone w celu umożliwienia zapoznania się przedstawicielom RPO z obszernym stanowiskiem Sejmu. Od tego czasu zmianie uległ też skład orzekający w tej sprawie. Po wniosku RPO, na prośbę Krystyny Pawłowicz, sędzia ta została wyłączona z rozpatrywania sprawy.

Zuzanna Dąbrowska, Warszawa/RIRM

drukuj