fot. PAP/EPA

Wciąż nie ma porozumienia między UE a Wlk. Brytanią

Porozumienie między Wielką Brytanią i Unią Europejską wisi na włosku, a szczyt unijny ws. Brexitu już w niedzielę. Jak powiedziała premier Theresa May, negocjacje są w krytycznym punkcie.

Londyn i Bruksela uzgodniły już projekt 585-stronicowego porozumienia regulującego kwestie dotyczące Brexitu – rachunek finansowy wyjścia Brytyjczyków ze wspólnoty, granica Irlandii i Irlandii Północnej oraz prawa obywateli. Negocjatorzy opracowali też wspólny projekt deklaracji politycznej. Będzie ona podstawą przyszłej kompleksowej umowy między Wielką Brytanią a UE. Szczegóły zostaną ustalone podczas 21-miesięcznego okresu przejściowego.

W niedzielę zgodę na umowę na linii Bruksela – Londyn będą musieli wyrazić przywódcy państw członkowskich na specjalnym szczycie w Brukseli.

– Teraz do 27 przywódców pozostałych państw członkowskich UE należy przeanalizowanie tego porozumienia w dniach poprzedzających specjalne posiedzenie Rady Unii Europejskiej w niedzielę – wskazuje premier Theresa May.

Unia raczej będzie za.

– Myślę, że Unia nie będzie się cofać. Jest jeszcze stanowisko Hiszpanii, która żąda zwrotu Gibraltaru. Irlandzkie postulaty zostały uwzględnione, jeśli chodzi o granicę miedzy Ulsterem, Irlandią Północną a Republiką Irlandii – zauważa politolog dr Marceli Burdelski.

Jednak wcześniej dokument musi zaakceptować brytyjski parlament. Zdaniem opozycji, porozumienie nie zawiera żadnych konkretnych regulacji.

– Jest przepełniony zwrotami, takimi jak: strony będą się przyglądać, strony będą badać. Co robił rząd przez ostatnie dwa lata? Od czasu referendum udało im się napisać mniej niż jedną stronę miesięcznie. Premier właściwie powiedziała, że nic nie jest uzgodnione, dopóki wszystko nie zostanie uzgodnione. Z tego dokumentu jasno wynika, że rzeczywiście nic nie ustalono – zaznacza Jeremy Corbyn, lider opozycyjnej Partii Pracy.

I tak na przykład w ramach kontroli nad granicami zakończona ma zostać swoboda przepływu osób z Unii do Wielkiej Brytanii. Dotyczy to także Polaków. Jak ten zapis będzie wyglądał w praktyce – nie bardzo wiadomo.

– Te 26 stron jest świadectwem niepowodzenia negocjacji. 19 dodatkowych stron, ale nic się nie zmieniło – mówi Jeremy Corbyn.

Brytyjski parlament może odrzucić porozumienie, bo premier Theresa May nie posiada większości, a propozycjom sprzeciwiają się nawet posłowie jej własnego ugrupowania.

Brytyjczycy, zmęczeni przedłużającymi się negocjacjami, oczekują zakończenia sprawy. Część z nich postulowała nawet, aby ponownie przeprowadzić referendum w sprawie Brexitu. Premier wykluczyła jednak taką możliwość.

– Brytyjczycy chcą, aby to już załatwić, chcą dobrej oferty, która wyznaczy nam kurs na lepszą przyszłość. To porozumienie jest w zasięgu ręki i jestem zdeterminowana, aby je zrealizować – podkreśla premier Theresa May.

Jeśli jednak do porozumienia ostatecznie nie dojdzie, Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej bez żadnego planu. Angela Merkel zapewnia, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by zapewnić uporządkowany Brexit.

– Nigdy nie chcieliśmy Brexitu, ale jeśli tak się stanie, chcemy osiągnąć dwie rzeczy – uporządkowane wyjście i dobre, przyjacielskie więzy oraz bliskie partnerstwo w przyszłości – wskazuje kanclerz Niemiec.

Długoterminowy budżet na lata 2021-2027 będzie pierwszym po Brexicie, więc UE będzie już liczyć 27 państw członkowskich.

– Jeżeli chodzi o propozycje dotyczące wieloletnich ram finansowych, to zostały już przedłużone w kontekście Brexitu. To Wielka Brytania była jednym ze znaczących dawców netto do budżetu i tę lukę musimy teraz pokryć – zauważa wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Domrovskis.

Valdis Dombrovskis podkreślił, że KE nie proponuje odrębnego budżetu dla strefy euro. Będzie wspólny budżet dla całej Unii.

TV Trwam News/RIRM

drukuj