fot. PAP/Tomasz Gzell

Warszawa: Trwa protest pracowników ochrony zdrowia

Pracownicy ochrony zdrowia rozpoczynają protest w Warszawie. Domagają się m.in. wzrostu płac. Resort zdrowia ocenia, że propozycje zawarte w postulatach są nierealne. Minister Adam Niedzielski zaprosił protestujących na rozmowy we wtorek w oparciu o konkretne szacunki.  

Manifestujący przejdą z pl. Krasińskich przed Sejm i Kancelarię Premiera. Zapowiadają, że przed KPRM powstanie „białe miasteczko”.

Postulaty protestujących to m.in natychmiastowa zmiana ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia, realny wzrost wyceny świadczeń, ryczałtów i tzw. dobokaretki, a także zatrudnienie dodatkowych pracowników obsługi administracyjnej i personelu pomocniczego oraz wprowadzenie norm zatrudnienia uzależnionych od liczby pacjentów.

Z wyliczeń resortu zdrowia wynika, że spełnienie żądań nie jest możliwe. I tak np. natychmiastowa zmiana ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia to koszt 16,25 mld zł w tym roku i 65 mld zł w przyszłym roku. Spełnienie wszystkich postulatów w tym roku kosztowałoby – zdaniem MZ – łącznie 26,05 mld zł i 104,7 mld zł w przyszłym roku.

Proponujemy urealnienie kwot wynikających z żądań medyków. Cały czas deklarujemy chęć dialogu, jednak ulica nie jest dobrym miejscem na rozmowę – mówił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Sytuacja jest do rozwiązania, tylko trzeba usiąść i rozmawiać o realnych możliwościach naszego kraju. Wczoraj podjęliśmy próbę rozmów, co możemy zrobić tu i teraz oraz co możemy zrobić w najbliższych latach. Wszyscy wiemy, że nie da się podwoić budżetu państwa z miesiąca na miesiąc – podkreślił Waldemar Kraska.

Minister zdrowia zaprosił Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy na spotkanie we wtorek o 14.00 w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie. Adam Niedzielski chce podjąć merytoryczną dyskusję nad doprecyzowaniem postulatów.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj