fot. Twitter/Polska Policja

Warmińsko-mazurskie: Kobieta straciła 65 tys. zł; oszustwo „na żołnierza”

Mieszkająca w gminie Pozezdrze na Mazurach 35-letnia kobieta przelała 65 tys. zł na rzecz oszusta podszywającego się pod amerykańskiego żołnierza stacjonującego na misji w Syrii – poinformowała w czwartek policja.

Oficer prasowa policji w Węgorzewie Agnieszka Filipska poinformowała, że do tamtejszej komendy zgłosiła się w środę kobieta, która w ostatnich miesiącach przelała na konta oszusta 65 tys. zł.

Oszust za pomocą internetowych komunikatorów przekonał kobietę, że jest amerykańskim żołnierzem stacjonującym na misji w Syrii.

„Korespondencja z rzekomym żołnierzem trwała kilka miesięcy. W tym czasie oszust pisał, że jest na misji w Syrii i deklarował miłość. Pisał również, że ma dużą sumę pieniędzy, której nie może trzymać w bazie” – poinformowała Filipska i dodała, że mężczyzna zaproponował znajomej, że prześle pieniądze w paczce. Do mieszkanki Mazur należało „opłacenie ubezpieczenia przesyłki”.

„Kobieta uwierzyła i przelewała pieniądze dla rzekomej firmy kurierskiej. Następnie 35-latka dowiedziała się, że paczka utknęła na granicy i trzeba ponieść kolejne koszty, aby ją otrzymać. Po przekroczeniu granicy kurier wiozący paczkę uległ wypadkowi i niezbędne były pieniądze na pokrycie jego leczenia szpitalnego” – poinformowała Filipska i dodała, że oszust wymyślił jeszcze kilka kolejnych powodów do przelania pieniędzy na jego konto.

Niestety, 35-latka spełniała jego prośby.

„Pokrzywdzona dopiero po kilku miesiącach zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i o wszystkim zawiadomiła policjantów. Suma, jaką łącznie przelała oszustowi to 65 tys. zł” – powiedziała policjantka.

Podobne przestępstwa „na amerykańskiego żołnierza” w regionie odnotowywano wcześniej m.in. w Elblągu.

„Warto pamiętać, że oszuści cały czas modyfikują swój sposób działania i dlatego w każdym przypadku, gdy ktoś próbuje uzyskać od nas pieniądze, trzeba wykazać się dużą ostrożnością. Warto pamiętać, że przestępcy często korzystają z automatycznych translatorów, więc sposób ich pisania może być nieskładny. Pamiętajmy, że tylko nasza ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji spowodują, że nie staniemy się kolejną ofiarą oszustwa” – przypomniała Filipska.

PAP

drukuj