fot. pixabay.com

Walka z nielegalnym importem odpadów

Wiceminister klimatu i środowiska, Jacek Ozdoba, poinformował, że do końca roku rząd chce znowelizować przepisy związane m.in. z nielegalnym importem odpadów.

W ubiegłym tygodniu w wykazie prac legislacyjnych rządu poinformowano, że odpowiednia nowelizacja przepisów w tej sprawie powinna zostać przyjęta przez rząd w czwartym kwartale 2021 roku. Zakłada ona m.in. podniesienie zarówno dolnych, jak i górnych „widełek” za niektóre przestępstwa środowiskowe, także te związane z nielegalnym przywozem czy składowaniem odpadów.

Oprócz tego – jak mówił wiceminister Jacek Ozdoba – nowela przewiduje obowiązek uprzątnięcia nielegalnie zwiezionych odpadku i wypłacenie nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

– Część karnistów może powiedzieć, że to jest dość odważny krok, ponieważ te kwoty są gigantyczne. Górna granica to prawie 10 mln zł. Pamiętajmy jednak, że mamy do czynienia z osobami, które prowadzą często intratne biznesy. Są to ludzie, którzy w imię prowadzonej rzekomo działalności gospodarczej zarabiają gigantyczne pieniądze. To nie są setki tysięcy, a miliony złotych, dlatego jeżeli będą łamać prawo, muszą mieć świadomość kary więzienia lub gigantycznych kar finansowych. Ten mrożący efekt oraz wykrywalność mają być środkami do tego, aby ten nielegalny proceder był jak najniższy  – powiedział wiceminister klimatu i środowiska.

Szef Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Marek Chibowski, zapowiedział, że jego urząd pracuje także nad uszczelnieniem przepisów dot. transgranicznego przemieszczania się odpadów. Chodzi o to, by móc np. śledzić przyjeżdżające do Polski transporty tego typu. Zgonie z przepisami UE dozwolony jest np. transport odpadów, które służą później jako surowiec wtórny.

 

RIRM

drukuj