fot. PAP/EPA

Walka o fotel szefa KE z groźbami o powrocie do granic wewnętrznych czy stwierdzeniami, że islam jest częścią Europy

Groźba powrotu granic wewnętrznych do strefy Schengen czy stwierdzenie, że islam jest częścią Europy. To tylko niektóre przykłady kontrowersyjnych wypowiedzi kandydatów ubiegających się o stanowisko szefa Komisji Europejskiej.

Podczas debaty czołowych pretendentów do objęcia funkcji sprawowanej obecnie przez Jeana-Claude Junckera, Frans Timmermans, kandydat Socjalistów i Demokratów, ostrzegał, że jeśli kraje należące do Unii Europejskiej nie będą solidarnie rozdzielać między siebie migrantów, to strefie Schengen grozi powrót granic wewnętrznych.

Solidarność jest nie tylko wobec czegoś co się nam podoba. Jeśli kraje Europy Środkowo – Wschodniej będą nadal odmawiać solidarności, wcześniej czy później, zostaną przywrócone granice w Europie – zaznaczył Frans Timmermans.

To nie pierwsza groźba wyłączenia państw, odmawiających współpracy w sprawie wspólnego systemu azylowego, ze strefy Schengen. Podobne sugestie wygłaszał wcześniej Emmanuel Macron, prezydent Francji.

Podczas ostatniej debaty wyborczej w niemieckiej telewizji, Manfred Weber, kandydat Europejskiej Partii Ludowej, powiedział, że ,,islam jest częścią Europy”.

– Islam jest częścią Europy, ale nie jest konstytutywny dla podstawowych wartości, które tu mamy. Jesteśmy ukształtowani przez oświecenie, rewolucje i wojny oraz chrześcijaństwo – podkreślił Manfred Weber.

Stwierdzenie to poparł również holenderski polityk wiceszef Komisji Europejskiej, mówiąc, że ,,islam jest częścią Europy od dwóch tysięcy lat”, poprawiając się potem: ,,Z dwoma tysiącami przesadziłem, ale 1500”. W swoich przedwyborczych wypowiedziach, politycy poruszali także kwestię praworządności. Manfred Weber zapowiedział wprowadzenie nowego mechanizmu kontroli, który wiązałby praworządność ze środkami unijnymi.

TV Trwam News/RIRM

drukuj