fot. facebook.com/WSKSiMTorun

W WSKSiM w Toruniu obyła się konferencja „Współczesne wyzwania polityki gospodarczej”

O współczesnych wyzwaniach polityki gospodarczej dyskutowali naukowcy w trakcie konferencji naukowej w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Swoje świadectwa odebrali dziś także absolwenci studiów podyplomowych.

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej prowadzi studia podyplomowe na kierunkach m.in. MBA, polityka gospodarcza, finanse i bankowość, a także polityka ochrony środowiska, ekologia i zarządzanie. Dziś absolwenci tych kierunków otrzymali świadectwa ukończenia studiów.

– Pragnę podziękować, za ten zapał, za radość życia, za radość studiowania – podkreślił rektor WSKSiM o. Zdzisław Klafka CSsR.

Ogromny wkład w rozwój studiów podyplomowych na WSKSiM miał prof. Jan Szyszko. Były minister środowiska zmarł przed rokiem. Pod tablicą upamiętniającą wybitnego naukowca w murach WSKSiM kwiaty złożyli jego wychowankowie.

– W życiu był wielkim naukowcem, ale bardzo harmonijnie dawał przykład, że prawdziwy naukowiec ma jeszcze to drugie skrzydło, jakim jest wiara – akcentował o. Zdzisław Klafka CSsR.

Wręczenie świadectw absolwentom studiów podyplomowych było połączone z konferencją naukową pod hasłem: „Współczesne wyzwania polityki gospodarczej”. Prof. Jerzy Żyżyński z Rady Polityki Pieniężnej mówił o wyzwaniach gospodarczych stojących przed Polską.

– Te wyzwania to przede wszystkim powrót na normalną ścieżkę wzrostu – wskazał prof. Jerzy Żyżyński.

Na normalną ścieżkę wzrostu Polska może wrócić nawet w 2022 roku. Prof. Jerzy Żyżyński mówił o potrzebie realizacji wielkich programów rządowych.

– Ułatwia pobudzenie gospodarki. Np. przekop Mierzei Wiślanej w rejonie Elbląga spowoduje korzystne efekty – ocenił prof. Jerzy Żyżyński.

To jednak nie wszystko. Poważnym wyzwaniem jest to, aby banki finansowały inwestycje przedsiębiorstw – dodał członek Rady Polityki Pieniężnej. Dr Mateusz Guzikowski wskazywał, że obecny kryzys jest inny od wszystkich poprzednich.

– Ten kryzys, z którym my mamy teraz do czynienia, to załamanie sfery realnej, które wynika z ograniczenia aktywności podażowej i popytowej strony gospodarki. Administracyjnego ograniczenia – tłumaczył dr Mateusz Guzikowski.

W praktyce oznacza to, że rząd jest zmuszony do zamknięcia pewnych obszarów działalności w gospodarce. Zwłaszcza tych, gdzie dochodzi do międzyludzkich kontaktów, jak hotelarstwo czy gastronomia. W reakcji na kryzys potrzebne jest uniknięcie dwóch wzajemnie wykluczających się czynników – stymulacji gospodarki polityką fiskalną, przy jednoczesnym schładzaniu gospodarki polityką pieniężną.

– To na pewno nie pozwala na to, żeby to wychodzenie z kryzysu było szybsze – podkreślił dr Mateusz Guzikowski.

I takich działań nie podjęto w Polsce – mówił z kolei prof. Feliks Grądalski ze Szkoły Głównej Handlowej. Wybrano model, w którym rząd i bank centralny nie działały osobno, ale razem. Wybrano ścieżkę współpracy.

– Z jednej strony rząd uruchomił program fiskalny o znacznej skali, nakierowany głównie na ochronę miejsc pracy, a z drugiej NBP poluzował politykę pieniężną i tym samym zapewnił płynność w systemie gospodarczym – wskazał prof. Feliks Grądalski.

Kryzys pandemiczny to wyzwanie dziś. W ocenie prof. Jerzego Żyżyńskiego, dalej Polska musi także odbudować to, co zostało stracone na skutek błędów transformacji.

– Autorzy tych koncepcji transformacji tak jakby nie wiedzieli, że jest coś takiego, jak wrogie przejęcia. Były wrogie przejęcia i można powiedzieć, że były głupie wyprzedaże – zaznaczył prof. Jerzy Żyżyński.

Naprawianie błędów przeszłości – jak tłumaczył profesor – wymaga stworzenia nowych reguł funkcjonowania państwa w sferze polityki gospodarczej.

TV Trwam News

drukuj