fot. wikipedia

W święta warunki w górach Dolnego Śląska bardzo trudne

Ratownicy z karkonoskiej grupy GOPR ostrzegają przed wychodzeniem w święta w wyższe partie gór Dolnego Śląska. Mocny wiatr i oblodzenie sprawiają, że warunki już są bardzo trudne i w najbliższych dniach to się nie zmieni.

Jak poinformował Mateusz Dejnarowicz z karkonoskiej grupy GOPR w tej chwili w górach panuje tak zwany okres przejściowy, czyli czas między jesienią a zimą.

„W dolinach jest jeszcze ciepło, ale w wyższych partiach gór mamy już do czynienia z zimą, o czym turyści często zapominają. Jeżeli ktoś wybiera się w wyższe partie, musi być przygotowany na zimową, a nie jesienną wyprawę. Grube rękawiczki, czapki, raki i kombinezony. A najlepiej nie ryzykować i na razie odpuścić sobie zdobywanie Śnieżki” – zaznaczył.

Największe niebezpieczeństwo stanowi wiatr, którego prędkość momentami na Śnieżce dochodzi do 200 km/h. Ratownicy z grupy GOPR zapewniają, że nie jest możliwe, aby się utrzymał tak mocny aż do świąt, co jednak nie oznacza, że niebezpieczeństwo się skończy.

„Podczas tak silnego wiatru bardzo groźny jest przemieszczający się lód, który jest jak pocisk i może z łatwością zranić twarz. Te podmuchy „wylizują” szlaki, które stają się bardzo śliskie i nawet, jak już nie wieje, jest bardzo ślisko i bardzo łatwo o upadek. Należy też pamiętać, że większym problemem nie jest wejście, ale zejście z góry, kiedy trudniej jest się podeprzeć” – dodał Dejnarowicz.

Mocny wiatr powoduje też, że odczuwalna temperatura jest znacznie niższa od rzeczywistej. W tej chwili waha się od – 7 do + 3 i tak powinno być też w święta. „Zimne podmuchy jednak sprawiają, że jest to kilkanaście stopni mniej. Nawet krótki postój na szlaku w takich warunkach może doprowadzić do wyziębienia organizmu. Wystarczy kilka minut” – wyjaśniał ratownik GOPR.

Dejnarowicz zwrócił uwagę, że ze względu na swoje ukształtowanie w Karkonoszach bardzo szybko dochodzi do zmian pogody. Zaapelował, że jeżeli już turyści zdecydują się na wyjście na szlak, powinni sprawdzić aktualne warunki i prognozy.

„Wszystko jest na naszej stronie gopr.org. Można też zadzwonić bezpośrednio do dyżurnego ratownika i zapytać. W Karkonoszach pogoda może się zmienić nie w ciągu godzin, ale minut. Apelujemy o rozsądek, bo przynajmniej jeszcze przez tydzień będzie na szlakach bardzo niebezpiecznie. Najlepiej nie wychodzić powyżej pasma lasów” – podsumował.

Lepsze od warunków turystycznych są prognozy dla narciarzy. Chociaż śniegu nadal brakuje można w Zieleńcu, Szklarskiej Porębie i Karpaczu poszusować na sztucznym puchu. Cztery trasy są również czynne w Stroniu Śląskim, ale warunki są tam trudne, a w najlepszym wypadku dostateczne.

PAP

drukuj