W Sejmie o darmowych podręcznikach

MEN będzie mogło zlecać opracowanie i wydanie podręcznika szkolnego – taki zapis zostanie omówiony podczas dzisiejszych prac sejmowej Komisji Edukacji. Komisja rozpatrzy w tej sprawie pilny rządowy projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty.

Chodzi o tzw. darmowy podręcznik, który 1 września bieżącego roku ma trafić do uczniów pierwszych klas szkół podstawowych. Nowelizacja umożliwi też przygotowanie książki dla klas II i III.

Rząd zapowiada, że mają one być własnością szkół i z roku na rok będą przekazywane kolejnym rocznikom uczniów.

Tymczasem poseł Marzena Machałek z sejmowej Komisji Edukacji podkreśla, że pomysł rządu jest nieprzygotowany i nieprzemyślany. Wprowadzi jedynie chaos w środowisku dydaktycznym – dodaje.

– Obok podręcznika bezpłatnego, który nie wiadomo, kiedy będzie przygotowany, będą funkcjonować podręczniki płatne i nauczyciel będzie musiał je wybrać. To dobrze brzmi, że podręczniki mają być bezpłatne, ale to będzie taki miraż. To jest oczywiście sprawa nieprzygotowana. Widać, że Donald Tusk kompletnie nie rozumie procesu powstawania podręczników. To następny dosyć tani, obrzydliwy chwyt, ale będzie drogo kosztował polskie szkolnictwo. Niestety, pani Kluzik-Rostowska, która też kompletnie się na szkolnictwie nie zna, oczywiście powiedziała, że to przygotuje; choć biorąc pod uwagę odpowiedzi, jakich udziela na komisji, to też nie za bardzo wie, o co w tym wszystkim chodzi – mówi poseł Marzena Machałek.

Z przeprowadzonego jesienią 2013 r. sondażu CBOS wynika, że wśród wydatków ponoszonych przez rodziców na wyposażenie dzieci do szkoły największą pozycję w budżecie stanowi zakup podręczników szkolnych. Przeciętnie było to 382 zł w przeliczeniu na jedno dziecko.

RIRM 

drukuj