fot. PAP/EPA

Na 60 dni wstrzymano walki w ramach konfliktu pomiędzy Izraelem a Hezbollahem

Konflikt między Izraelem a Hezbollahem zostaje chwilowo wstrzymany. Porozumienie o zawieszeniu broni ma potrwać 60 dni. To nie uspokaja jednak sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Walki wstrzymano na 60 dni. Teraz zarówno Hezbollah, jak i izraelskie wojsko mają wycofać się z południa Libanu.

To porozumienie o zawieszeniu broni to moment o wielkim znaczeniu zwłaszcza dla cywilów, cywilów, którzy płacili ogromną cenę za fakt, że ten konflikt nie tylko się przeciągał, ale nabierał coraz bardziej niepokojących rozmiarów – mówił Antonio Guterres, sekretarz generalny ONZ.

Kontrolę nad tym obszarem przejąć ma libańska armia. Hezbollah jednak nie odpuszcza. Mimo rozejmu organizacja ogłosiła swoje zwycięstwo nad Izraelem i zapowiedziała, iż wciąż pozostaje w pełnej gotowości. Padają też oskarżenia wobec Izraela o atakowanie cywilów powracających do swoich domów.

Izraelski wróg atakuje powracających do wiosek frontowych – przekazał Hassan Fadlallah, członek libańskiego parlamentu.

Z kolei Izrael informuje, że ostrzelał trzy wioski z powodu pogwałcenia rozejmu przez Hezbollah.

Pokój nie może opierać się na złudzeniach lub marzeniach. Ponieśliśmy wielkie szkody dla naszego bezpieczeństwa – zaznaczył Gideon Saar, minister spraw zagranicznych Izraela.

Szef izraelskiej dyplomacji, Gideon Saar, zapowiedział, że jego kraj będzie reagował  na każde naruszenie zawieszenia broni. Izrael nie ustępuje też w ostrzeliwaniu Strefy Gazy. Codziennie bomby spadają na miasta i wsie. W czwartek zginęło co najmniej 21 osób w nalotach izraelskiego lotnictwa na Strefę Gazy. Ludność cywilna pozbawiona podstawowych środków do życia cierpi z powodu niedoborów żywności, wody i leków.

TV Trwam News

drukuj