fot. PAP/EPA

Sytuacja na Bliskim Wschodzie w dalszym ciągu pozostaje niezwykle napięta

Zaostrza się sytuacja na Bliskim Wschodzie. Prezydent USA, Joe Biden, ostrzegł przed wojną na pełną skalę. Izrael wciąż wymienia ciosy z Hezbollahem. Przez kolejny dramat przechodzi ludność cywilna.

Nie milkną echa potężnego ataku Izraela na Bejrut, w którym zginął przywódca Hezbollahu.

– Zarówno dla Hezbollahu, jak i dla Iranu śmierć Nasrallaha była wielką stratą – powiedział minister spraw zagranicznych Turcji.

Iran już zapowiedział zemstę. Salwę rakiet w stronę północnego Izraela wystrzelił Hezbollah powiązany z Teheranem. W kraju zawyły syreny alarmowe.

Bliski Wschód wpadł w spiralę przemocy i odwetu. Na skutek kolejnych izraelskich ataków w Libanie zginęły co najmniej 123 osoby. Ponad 350 zostało rannych.

Premier Libanu przekonywał, że konflikt musi zakończyć się drogą dyplomatyczną.

– Nie mamy innego wyboru, jak tylko opcję dyplomatyczną – wskazał Nadżib Mikati.

Szef Pentagonu podjął decyzję, by wzmocnić siły powietrzne na Bliskim Wschodzie. Joe Biden chce uniknąć eskalacji konfliktu. Padła zapowiedź rozmowy z Benjaminem Netanjahu.

– Musimy uniknąć wojny na pełną skalę – spuentował Joe Biden.

Stany Zjednoczone podjęły już środki ostrożności w stosunku do personelu swoich placówek dyplomatycznych znajdujących się na zagrożonym terenie. O opuszczenie Libanu przez Polaków zaapelował resort spraw zagranicznych.

„Jeżeli Twoja sytuacja nie wymaga bezwzględnej konieczności pozostawania na terytorium Libanu, wskazane jest opuszczenie zagrożonego rejonu. Jednocześnie informujemy, że komunikacja lotnicza w regionie pozostaje dostępna” – napisało Ministerstwo Spraw Zagranicznych na X.

Jak poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców, Filippo Grandi, z Libanu do Syrii – przed izraelskimi atakami powietrznymi – uciekło 100 tys. osób.

„UNHCR jest obecny na czterech przejściach granicznych obok władz lokalnych i syryjskiego Czerwonego Półksiężyca, aby wspierać nowych przybyszy” – podkreślił Filippo Grandi.

Wymianę ognia pomiędzy Izraelem a Hezbollahem potępił papież Franciszek.

– Są to działania nienormalne – podsumował Ojciec Święty.

W niedzielę armia izraelska zaatakowała również cele rebeliantów Huti w Jemenie. Według medialnych doniesień zginęły co najmniej cztery osoby, a ponad 30 zostało rannych.

TV Trwam News

drukuj