W. Kozioł z Defence24 po obchodach Święta Wojska Polskiego: Bardzo mi się podobało podkreślenie tego, że tak naprawdę chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę, jak ważny jest to dzień nie tylko dla Polski
Całość oceniam bardzo dobrze – zarówno wypowiedzi wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, premiera Donalda Tuska, jak i prezydenta Andrzeja Dudy. Bardzo mi się podobało podkreślenie tego, że tak chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę, jak ważny jest to dzień nie tylko dla Polski, ale tak naprawdę dla całej Europy. Mówimy tutaj o bitwie warszawskiej, która jest klasyfikowana jako jedna z najważniejszych bitew w dziejach – i to nie Polski, Europy, ale w ogóle świata – mówił w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Wojciech Kozioł, młodszy redaktor portalu Defence24, komentując przebieg obchodów Święta Wojska Polskiego.
15 sierpnia, w kolejną już rocznicę Cudu nad Wisłą, obchodziliśmy Święto Wojska Polskiego. Z tej okazji w Warszawie odbyła się tradycyjna defilada.
Mimo bardzo upalnego dnia w Warszawie, gdzie obyła się defilada z okazji Święta Wojska Polskiego, pojawiły się tłumy widzów. Z myślą o tych, którzy nie mogli być tego dnia w stolicy, w Defence24 przygotowaliśmy relację z obchodówhttps://t.co/8fj9pxg37V
— Defence24 (@Defence24pl) August 15, 2024
– Całość oceniam bardzo dobrze – zarówno wypowiedzi wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, premiera Donalda Tuska, jak i prezydenta Andrzeja Dudy. Bardzo mi się podobało podkreślenie tego, że tak chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę, jak ważny jest to dzień nie tylko dla Polski, ale tak naprawdę dla całej Europy. Mówimy tutaj (…) o bitwie warszawskiej, która jest klasyfikowana jako jedna z najważniejszych bitew w dziejach – i to nie Polski, Europy, ale w ogóle świata – mówił Wojciech Kozioł.
Historycy uważają, że bitwa warszawska, stanowiąca przełomowy moment wojny polsko-bolszewickiej, była 18. przełomową bitwą w historii świata (przy czym warto zaznaczyć, że miejsca na liście podyktowane są względami chronologicznymi).
– To jest bitwa, która zmieniła bieg dziejów. Dobrze wiemy o tym, że Armia Czerwona w swoich założeniach chciała rozprzestrzenić rewolucję komunistyczną na całą Europę. Może takich sił akurat nie posiadała, ale z pewnością możemy założyć, że Niemcy, Francja czy państwa Europy Środkowej były zagrożone wpływami Moskwy. Ostatecznie Armia Czerwona rozbiła sobie zęby o Warszawę – podkreślił dziennikarz.
Niestety bitwa nie doczekała się upamiętnienia, na jakie zasługuje. Nie wybudowano jeszcze łuku triumfalnego ani nawet muzeum na przyzwoitym poziomie (to drugie ma zostać otwarte w przyszłym roku).
Polski triumf z 1920 r. jest szczególnie symboliczny w dzisiejszych czasach. Pokazuje on, że moskiewski imperializm (niezależnie w jakim wydaniu), można powstrzymać. Najlepiej jednak jest to robić jeszcze zanim dojdzie do ewentualnej agresji. W tym zakresie potrzeba – kierując się starożytną rzymską maksymą „chcesz pokoju, szykuj się do wojny” – budować potencjał odstraszania. Jednym z najważniejszych jego elementów jest tworzenie silnej armii. Liczba polskich żołnierzy stale wzrasta. Innym ważnym czynnikiem jest przestawienie się ze sprzętu posowieckiego na nowoczesny, budowany według standardów natowskich. Podczas tegorocznej defilady można było zobaczyć takie nowe nabytki Wojska Polskiego.
– To już widzimy nie tylko na samych paradach w wersjach reprezentacyjnych, ale również podczas manewrów czy ćwiczeń, tak jak to miało miejsce w niedawnych wielkich manewrach (…) NATO, czyli Steadfast Defender 24 – podkreślił Wojciech Kozioł.
Gość „Polskiego punktu widzenia” wskazał, że w kwestii modernizacji armii obecne Ministerstwo Obrony Narodowej kontynuuje działania swoich poprzedników ze Zjednoczonej Prawicy.
– Nie widzimy, żeby jakiekolwiek umowy kluczowe były anulowane – zauważył młodszy redaktor portalu Defence24.
W obecnej sytuacji – zdaniem dziennikarza – szczególnego wsparcia ze strony państwa wymagają wojska zmechanizowane. To w nich zalegają ogromne ilości posowieckiego sprzętu, głównie bojowych wozów piechoty BWP-1, które – jak pokazują nagrania i zdjęcia z wojny ukraińsko-rosyjskiej – nierzadko mogą być śmiertelną pułapką dla żołnierzy. Przestarzałe są również poradzieckie rozpoznawcze samochody pancerne BRDM-2. W ostatnich latach poczyniono jednak kroki, by wymienić te pojazdy na nowocześniejsze, bardziej bezpieczne dla załogi i przystosowane do warunków współczesnego pola bitwy. BWP-1 zostaną zastąpione przez BWP Borsuk, zaś BRDM-2 przez lekkie opancerzone transportery rozpoznawcze Bóbr. Konieczne jest również zwiększenie nakładów na polską Marynarkę Wojenną, bowiem ten rodzaj sił zbrojnych od dekad jest poważnie zaniedbany. Potrzeba też zwiększenia odsetku sprzętu rodzimej produkcji w Wojsku Polskim.
W obecnych czasach bardzo istotne są również Wojska Obrony Cyberprzestrzeni. Trwająca wojna hybrydowa pokazała m.in. szeroko zakrojone działania dezinformacyjne i propagandowe. Pod tym względem wolność słowa panująca na Zachodzie (w tym w Polsce) stanowi miecz obosieczny, dając możliwość wyrażania „opinii” również trollom czy botom, z których Moskwa korzysta na masową skalę.
– Jest to niezwykle delikatna domena, bo w przypadku fake newsów i farm trolli czy działań w mediach społecznościowych różnych grup, które mają na celu atakowanie czy to NATO, czy szerzej państw zachodnich, jednocześnie wychwalając Federację Rosyjską, musimy pamiętać o tym, że nie ma skutecznych mechanizmów (obrony – radiomaryja.pl) poza walką o charakterze merytorycznym, ewentualnie ignorowaniem – zwrócił uwagę gość „Polskiego punktu widzenia”.
W ramach wojny cybernetycznej Rosja stosuje również cyberataki na rządowe strony internetowe oraz infrastrukturę krytyczną. Stąd potrzebne są sprawne wojska, które będą chronić polską cyberprzestrzeń przed tego rodzaju działaniami.
radiomaryja.pl



