fot. PAP/EPA

W Irlandii odmówiono modlitwę różańcową w intencji obrony życia

To walka nie tylko o Irlandię, ale o cały świat, gdyż ONZ chce uznać prawo do zabijania dzieci nienarodzonych za prawo człowieka – powiedziała Kate Sinat, koordynator „Różańca do wybrzeży Irlandii za życie i za wiarę”.

W niedzielę w Irlandii odbyła się modlitwa różańcowa w intencji obrony życia. W jej trakcie odmówiony został również akt intronizacji Chrystusa na króla Irlandii. Akcja modlitewna miała związek ze zbliżającym się referendum ws. liberalizacji przepisów umożliwiających zabicie nienarodzonego dziecka. Głosowanie w tej sprawie przewidziano na koniec maja.

Kate Sinat podkreśliła, że mamy do czynienia z próbą wprowadzenia liberalnego prawa na terenie całej Irlandii.

– Irlandia jest podzielona na dwie części, ale w oczach Kościoła Irlandia jest jednym krajem. Na południu mamy ósmą poprawkę w naszej konstytucji, która jednoznacznie chroni przed narodzeniem dziecko. Referendum, które ma odbyć się 25 maja, jest próbą zmierzającą do usunięcia z konstytucji tej poprawki i mogłoby dać zielone światło naszemu parlamentowi do uchwalenia nowego prawa i przywrócenia aborcji. Takie mamy wyzwanie na południu. Na północy nie ma w chwili obecnej parlamentu – ta część jest bezpośrednio zarządzana z Londynu. Problem jest taki, że w Londynie jest duża presja, aby wprowadzić obowiązywanie brytyjskiego prawa aborcyjnego również w Irlandii Północnej – powiedziała Kate Sinat.

Modlitewna inicjatywa Irlandczyków w intencji życia odbyła się w wyjątkowym dniu przypadającym między obchodami święta św. Patryka – patrona Irlandii oraz św. Józefa – patrona rodziny. Odbyła się na tzw. skałach mszalnych, miejscu sprawowania Eucharystii w czasie prześladowania tamtejszego Kościoła.

Całkowity zakaz tzw. aborcji został w Irlandii zniesiony w 2013 roku.  Obecnie prawo do przerwania ciąży jest możliwe jedynie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia matki.

RIRM

drukuj