fot. pixabay.com

W Gdańsku zawisła pseudowystawa promująca działania środowisk LGBT

Ofensywa środowisk LGBT przybiera na sile. W Gdańsku – pod auspicjami miasta – pojawiła się wulgarna pseudowystawa promująca działania środowisk LGBT.

Wulgarna pseudowystawa, która zawisła w Parku Oliwskim w Gdańsku, to już kolejny przykład działań środowisk LGBT, które wzywają do wulgaryzmu i przemocy.

– W tej chwili żyjemy w trudnym czasie, ale nie możemy się poddawać. Nasze wszystkie symbole religijne, nasza wiara jest wystawiana na ogromną próbę, jest deptana i my na to się nie zgadzamy. My będziemy bronić naszych wartości z dziada pradziada, dlatego tutaj też jesteśmy – mówiła Barbara Imianowska, radna PiS.

Wulgarne plakaty zawisły w Parku Oliwskim za zgodą władz miasta. Mieszkańcy są oburzeni.

– W wystawa nie tylko godzi w nas jako mieszkańców, ale przede wszystkim w tych, którzy władają tym miastem, a to miasto jest strasznie zarządzane – podkreśliła Danuta Bućko, mieszkanka Oliwy, działacz „Solidarności” z lat 80.

W lipcu KE wszczęła przeciwko Polsce procedurę dotyczącą rzekomego tworzenia stref wolnych od LGBT. Zarzuca lokalnym władzom dyskryminację środowisk LBGT i grozi zamrożeniem środków z unijnych funduszy. Aby zadowolić Komisję Europejską, polskie województwa nowelizują swoje uchwały prorodzinne.

– Zmieniamy ją tylko w tym zakresie, który budził największe kontrowersje, szczególnie u pracowników administracji KE – mówił marszałek woj. Małopolskiego, Witold Kozłowski.

Do zmiany uchwał zachęcał w specjalnym liście do samorządowców wiceminister funduszy, Waldemar Buda.

– Dobrze by było, żeby jednak nasz rząd zdobył się na jakiś akt odwagi i postawił pewną zaporę, chroniąc naszą młodzież i dzieci – mówiła Magdalena Trojanowska ze Stowarzyszenia „Rodzice chronią dzieci”.

Model na rzecz równego traktowania, który propaguje w szkole szkodliwe i deprawujące treści, wprowadzono już kilka lat temu w Gdańsku. Zapisy te są niebezpieczne, ponieważ godzą w delikatność rozwojową dziecka – zwróciła uwagę Joanna Cabaj ze Stowarzyszenia Rodziców Odpowiedzialny Gdańsk.

– Nie wolno dzieciom w wieku rozwojowym dawać narzędzi, nad którymi one same nie są w stanie zapanować. Potrzebne tutaj jest naprawdę ogromne pochylenie się nad etapami rozwoju dziecka. Dopiero później możliwość jakiejkolwiek ingerencji w ich wychowanie powinno być szeroko konsultowane z rodzicami – zaakcentowała Joanna Cabaj.

Wiceminister sprawiedliwości, Marcin Warchoł, przypomniał, że to prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał kartę LGBT, w której zawarte są zapisy narzucające szkołom seksedukację.

– Agresywne narzucanie przez ideologów LGBT swojej agendy narusza nie tylko polską konstytucję ale i prawo naturalne oraz wartości chrześcijańskie, które wyznaje większość polskiego społeczeństwa. Dlatego też podjęto uchwały w trosce o ochronę rodziny, tożsamości rodziny, autonomii rodziny, w trosce o ochronę praw rodziców i praw dzieci – mówił Marcin Warchoł.

Rozwiązania, które chcą być narzucane samorządom przez KE, nie mają pokrycia w literze prawa – podkreślił dr Jakub Koper.

– Zalecał bym spokojne przeprocedowanie tego, zobaczenie, czy faktycznie tak jest, czy nie jest to pewna wrzutka, która ma przyspieszyć pewne procesy, nie patrząc na rzeczywistość i prawo, które obowiązuje – podsumował Socjolog.

Historia Kraśnika pokazuje jednak, że zmiany w uchwałach niekoniecznie przekonają unijnych urzędników. Miasto, pomimo że wycofało się z deklaracji, nie otrzymało dofinansowania z Funduszy Norweskich, które miało wynieść 39 mln zł.

TV Trwam News

drukuj