fot. flickr.com

Ustawa o spółdzielniach rolników czeka na podpis prezydenta

Na podpis prezydenta Andrzeja Dudy czeka ustawa o spółdzielniach rolników. Nowe przepisy zapewniają m.in. mniejsze obciążenia podatkowe dla gospodarzy tworzących takie spółdzielnie.

Członkami spółdzielni mogą być także nierolnicy prowadzący m.in. „działalność usługową wspomagającą rolnictwo, czy obejmującą świadczenie na ich rzecz”. Spółdzielnię będzie mogło założyć minimum 10 pracowników, a sama spółdzielnia będzie musiała funkcjonować przynajmniej rok.

W ustawie proponuje się, aby członkowie spółdzielni rolniczej byli zwolnieni m.in. z podatku i opłat lokalnych od budynków i budowli. Ulgi będą możliwe w ramach pomocy de minimis i mają wspomóc spółdzielnie w początkowym okresie ich działalności. Spółdzielnia będzie mogła się zająć przechowywaniem czy przetwarzaniem produktów lub ich grup wyprodukowanych przez jej członków.

To przepisy, z których powinni skorzystać polscy rolnicy. Pojawiało się wiele postulatów w tej sprawie powiedziała poseł PiS Teresa Hałas, przewodnicząca NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Spółdzielczość na wsi będzie mogła powracać. Oczywiście jest to dedykowane tym rolnikom, którzy oczekiwali tych zapisów i są skłonni takowe spółdzielnie zakładać. To jest najważniejsza możliwość, bo reguluje prawne aspekty jako takie spółdzielczości dla rolników. Wynikają również z tego realne plusy – wynikające ze zwolnienia podatkowego. Ustawa ma dowieźć tego, że wszelkie zrzeszenia, jakie rolnicy prowadzą, są skierowane na ich rozwój – powiedziała Teresa Hałas.

Rząd chce, by dzięki nowym przepisom spółdzielnie rolników miały silniejszą pozycję negocjacyjną wobec odbiorców ich produktów. A to ma szczególne znaczenie w sytuacji dużej presji na obniżanie cen.

Nowe przepisy zaczną obowiązywać po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia. Projekt ustawy o spółdzielniach rolników przygotowało ministerstwo rolnictwa.

 

RIRM

drukuj