fot. PAP/EPA

USA: sąd zablokował plany pozbawienia Haitańczyków prawa do pobytu i pracy w USA

Sędzia federalna zablokowała decyzję administracji prezydenta USA, Donalda Trumpa, o zakończeniu ochrony imigracyjnej (TPS), którą objętych jest ponad 350 tys. Haitańczyków. Jak napisał w środę „New York Times”, uznała, że resort bezpieczeństwa wewnętrznego przekroczył swoje uprawnienia w tej kwestii.

Sędzia Ana Reyes z sądu federalnego w Waszyngtonie zablokowała tymczasowo postanowienie o odebraniu prawa do pobytu i pracy w USA w ramach programu Tymczasowego Statusu Ochronnego (TPS) – wyjaśnił „New York Times”.

Według agencji prasowej UPI w 2025 r. ponad 1,3 mln osób z 17 krajów przebywało legalnie w USA w ramach programu TPS.

Sędzia Ana Reyes stwierdziła, że minister bezpieczeństwa wewnętrznego, Kristi Noem, nie miała podstaw prawnych do zakończenia programu. Jak oceniła, argumenty o braku zgodności TPS z interesem narodowym były nieprawidłowe, bo „pomijają fakt, że beneficjenci TPS już legalnie mieszkają w USA”. W opinii Any Reyes resort zignorował także „miliardy dolarów”, które Haitańczycy objęci programem wnoszą do gospodarki USA.

Sędzia podkreśliła, że administracja nie przeprowadziła wymaganej prawem oceny bezpieczeństwa przed próbą zakończenia programu. Zwróciła uwagę, że Departament Stanu utrzymuje najwyższy poziom ostrzeżenia przed podróżami do tego kraju. Ana Reyes napisała też, że decyzja była „z góry przesądzona i uzasadniona pozornymi powodami”, a częściowo uprzedzeniami rasowymi wobec Haiti.

Rzeczniczka ministerstwa bezpieczeństwa wewnętrznego, Tricia McLaughlin, zapowiedziała odwołanie.

„Tymczasowy oznacza tymczasowy, a ostateczne słowo nie będzie należało do aktywistycznego sędziego tworzącego prawo z ławy” – przekonywała rzeczniczka, cytowana przez nowojorski dziennik.

Program TPS przyznano Haiti po trzęsieniu ziemi w 2010 roku i wielokrotnie przedłużano z powodu pogłębiającego się kryzysu bezpieczeństwa, przemocy gangów i niestabilności politycznej. Waszyngton dąży do zakończenia TPS dla ok. miliona osób z co najmniej dziewięciu państw – podkreślił „NYT”.

PAP

drukuj