fot. flickr.com

USA: Będzie presja na Iran?

Stany Zjednoczone straszą Iran bezprecedensową presją sankcyjną, jeśli Teheran nie porzuci programu broni nuklearnej i balistycznej i nie przestanie udzielać pomocy radykalnym ugrupowaniom.

Po ogłoszeniu 8 maja decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu jego kraju z porozumienia nuklearnego z Iranem relacje obu państw uległy pogorszeniu.

Będziemy współpracować z naszymi sojusznikami w celu przeciwdziałania reżimowi, który destabilizuje region, zablokujemy finansowanie. Zajmiemy się kwestią rozprzestrzenia rakiet i innych zaawansowanych systemów broni, które zagrażają pokojowi i stabilności, a także ograniczymy Iranowi drogę do broni jądrowej – oświadczył sekretarz stanu USA Mike Pompeo.

Ustosunkowując się do tych słów, irański minister spraw zagranicznych Mohammad Javad Zarif oznajmił, że uwagi na temat programu nuklearnego Iranu są nieprawdziwe i oparte na starych złudzeniach.

Szczerze mówiąc, komentarze pana Pompeo są bezpodstawne i pozbawione jakiejkolwiek logiki. Nawet nie warto na nie reagować. Wszystko, co chcę powiedzieć to to, że on i inni urzędnicy w obecnej administracji USA są nie tylko więźniami swoich bezpodstawnych pomysłów, ale żyją iluzją. Prawie codziennie międzynarodowa opinia publiczna jest świadkiem takich rewelacji. Wszystko to pokazuje, jak zubożała polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych – powiedział szef irańskiego MSZ.

Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz pytana, czy wycofanie się USA z umowy nuklearnej z Iranem może być szkodliwe dla polskich firm, które działają na tym rynku, odpowiedziała, że „państwa członkowskie Unii Europejskiej wspólnie z USA starają się  wypracować wspólną, jedną politykę wobec tego obszaru. Jeśli chodzi o wpływ na Polskę i na polską gospodarkę, to pomimo zainteresowania tym rynkiem, przypominam, że nie mamy tam znaczących, dużych inwestycji”

Minister wyjaśniła, że rola Polski sprowadza się do pomocy w znalezieniu kompromisu.

My staramy się być pomostem w dialogu pomiędzy UE a USA, budując jednolite stanowisko – powiedziała Jadwiga Emilewicz.

Unijna dyplomacja stara się ratować podpisane w 2015 r. porozumienie nuklearne z Iranem, w ramach którego Teheran zgodził się na ograniczenie swojego programu nuklearnego w zamian za stopniowe znoszenie nałożonych nań sankcji. Umowę pod znakiem zapytania postawiła ogłoszona 8 maja decyzja prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu się z niej Stanów Zjednoczonych.  Donald Trump ogłosił nałożenie „potężnych sankcji” na Teheran. Resort finansów USA zapowiedział m.in., że w ciągu 90 dni wycofa licencje na eksport do Iranu dóbr i usług związanych z lotnictwem, motoryzacją, sprzedażą metali, aluminium, stali i węgla.

TV Trwam News/RIRM

drukuj