fot. flickr.com

Uroczystość Najświętszego Odkupiciela

W kościołach i wspólnotach redemptorystów obchodzona jest dziś patronalna Uroczystość Najświętszego Odkupiciela. Święto jest szczególną okazją do wyrażenia wdzięczności za dar powołania do bycia sługami Jezusa Chrystusa w wielkim dziele Odkupienia.

Jezus Chrystus – Odkupiciel świata i człowieka – to centralna postać dzieła zbawienia. Uroczystość Najświętszego Odkupiciela koncentruje uwagę wiernych na znaczeniu i skutkach dzieła Odkupienia, dzięki któremu możemy zostać zbawieni. Dar Bożej dobroci skierowany jest do wszystkich. Chrystus – Odkupiciel nie przychodzi, aby nas potępić, lecz ofiarować życie i prawdę.

Uroczystość przypomina o wyjątkowych przyczynach Odkupienia – nieskończona miłość Boga Ojca dała nam Syna oraz Jego miłość, gdyż złożył w Samego Siebie ofierze za nasze grzechy, byśmy mogli żyć wiecznie.

Ks. kard. Joseph Ratzinger komentując wymiary „odkupieńczej” wizji św. Jana Pawła II zawarte w pierwszej encyklice Papieża Polaka „Redemptor Hominis” napisał: „Aby człowiek mógł być odkupiony, potrzebny jest Odkupiciel. Potrzebujemy Chrystusa, Człowieka, który w jednej osobie jest człowiekiem i Bogiem – nierozdzielnie i bez pomieszania natur. Jest nam potrzebny Redemptor Hominis”.

Podczas dzisiejszej niedzieli redemptoryści używają podczas Mszy św. specjalnego formularza liturgicznego z własnymi czytaniami i prefacją. Dzisiejsza uroczystość skłania do dziękczynienia Chrystusowi Odkupicielowi za dar dobra dokonywanego przez ręce redemptorystów udających się  z Dobrą Nowiną o Odkupieniu po polskiej ziemi oraz do innych państw.

***

Fragment listu Ojca Prowincjała Janusza Soka CSsR na Uroczystość Najświętszego Odkupiciela:

„Rok Miłosierdzia skłania, by na dzieło Odkupienia spojrzeć w kluczu miłości. Nie da się bowiem właściwie zrozumieć odkupienia, jeśli nie dostrzeże się Bożej miłości objawianej przez Chrystusa. Nie można zrozumieć pragnienia Boga pojednania się z grzesznikami, wprowadzenia ludzi w Boskie życie i rodzinę Bożą, jeśli nie uwzględni się prymatu miłości. Odkupieńcza śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są niczym innym jak przymierzem miłości.

Poprzez miłość przede wszystkim wyraża się bezwarunkowa aprobata. Miłość  przyjmuje tego lub to, co kocha. W miłości i przez miłość Bóg w pełni zaakceptował człowieka i świat. Boska miłość, płynąca w stworzeniu i odkupieniu, jest potężniejsza niż śmierć. Jako akt absolutnie wolny, miłość nie jest wymuszona i ma w sobie coś nieuzasadnionego. Spotykając miłość spotykamy tajemnicę.

Działanie motywowane prawdziwą miłością skierowane jest na drugiego i nie liczy się z własnym kosztem. Ta bezinteresowna troska czyni kochających w pewnym sensie bezbronnymi. Wierność miłości, a właściwie wierność Temu, który nas kocha, może okazać się kosztowna, bolesna, a nawet śmiertelna. Chrystus kochał każdego, nawet wrogów, taka miłość uczyniła Go całkowicie bezbronnym.

Miłość nieodłącznie związana jest z pięknem. Piękno pobudza naszą miłość; kochamy to, co piękne – możemy powiedzieć za św. Augustynem. Boskie piękno zmartwychwstałego Pana, Najświętszego Odkupiciela, wzbudza naszą miłość. W przyszłym świecie zobaczymy Boga takiego, jakim jest. Kontemplując nieskończone Boskie piękno, będziemy kochać Boga i innych w Bogu.

Każdy z tych aspektów miłości obecny w tajemnicy Bożego miłosierdzia, obecny w dziejach chrześcijańskiej Polski, niech będzie obecny w naszym pełnym gorliwości posługiwaniu na niwie Obfitego Odkupienia.”

Redemptor.pl/RIRM

drukuj