Upały zatrzymały jedyną elektrownie jądrową na Węgrzech

Rekordowa fala upałów i susza na Węgrzech doprowadziły do poważnego kryzysu energetycznego. Poziom wody w Dunaju spadł do rekordowo niskich wartości, co zmusiło władze do całkowitego wyłączenia jedynej w kraju elektrowni jądrowej.

Ekstremalne upały i brak opadów na Węgrzech doprowadziły do rekordowego spadku poziomu wód w rzekach i jeziorach. Największym wyzwaniem dla kraju jest jednak paraliż energetyczny. Woda z Dunaju służy do chłodzenia elektrowni jądrowej w Paksu, która dostarcza blisko połowę energii elektrycznej na Węgrzech. Z powodu braku wody obiekt, po raz pierwszy w historii, musi zostać całkowicie wyłączony, potencjalnie nawet na ponad miesiąc.

– Przed nami pięć najbardziej krytycznych dni. Elektrownia w Paks nie będzie produkować prądu, a przed nami najgorętsze, 40-stopniowe dni. Sieć energetyczna, nasze usługi publiczne i my sami będziemy pod ogromnym obciążeniem – mówił Peter Magyar, premier Węgier.

Przez najbliższe dni temperatury na Węgrzech mają sięgać 40 stopni Celsjusza przy braku opadów deszczu. Dostawcy wody w całym kraju apelują o jej oszczędzanie. W reakcji na kryzys blisko 300 przedsiębiorstw, a także samorządy i kościoły dobrowolnie ograniczyły zużycie prądu, co pozwoliło obniżyć szczytowe zapotrzebowanie o około 500 megawatów.

– Proszę, abyśmy korzystali z energii elektrycznej jeszcze bardziej świadomie – zaapelował premier Węgier.

Rząd nie musiał na razie wprowadzać przymusowych stopni zasilania. Lekki spadek temperatur prognozowany jest dopiero po przejściu pięciu najgorętszych dni.

TV Trwam News

drukuj