W Białymstoku uczczono Światowy Dzień Sybiraka i 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę
Rosja to zawsze było imperium zła, państwo, które dążyło do tego, żeby destabilizować, niszczyć i prowadzić imperialną politykę – mówił w czwartek w Białymstoku wojewoda podlaski Jacek Brzozowski podczas obchodów 87. rocznicy sowieckiej agresji na Polskę oraz Światowego Dnia Sybiraka.
Otwarte dokładnie sześć lat temu Muzeum Pamięci Sybiru jest – wraz z miastem Białystok – współorganizatorem rocznicowych obchodów. Kwiaty składano w miejscach pamięci związanych z wywózkami na Wschód. Główne uroczystości miały miejsce przy Muzeum Pamięci Sybiru. Jest tam pomnik poświęcony Matkom Sybiraczkom.
Wcześniej kwiaty składano m.in. przy Grobie Nieznanego Sybiraka. Jego najważniejszą częścią jest wysoki krzyż, przy którym są złożone urny z prochami nieznanych osób, które zginęły na terenie byłego ZSRR. Na murze wokół pomnika znajdują się tablice poświęcone osobom ważnym dla środowiska sybirackiego.
W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Sybiracy, poczty sztandarowe; była też delegacja z Litwy.
– Rosja to zawsze było imperium zła, państwo, które dążyło do tego, żeby destabilizować, niszczyć i prowadzić imperialną politykę. 87 lat temu w zasadzie dokonała kolejnego rozbioru naszego państwa – powiedział biorący udział w uroczystościach wojewoda podlaski Jacek Brzozowski.
Podkreślił, że Rosja doprowadziła do tego, co jest – jak to ujął – żywą raną w sercach regionu, czyli kolejnych deportacji na Wschód.
– To co jesteśmy winni kolejnym pokoleniom Sybiraków, to pamięć o tym czego doświadczyli i przede wszystkim od kogo tego doświadczyli. A mówiąc wprost, musimy pamiętać, kto był i jest katem, a kto był i jest ofiarą – podkreślił Brzozowski.
PAP



