O uruchomieniu i wyłączeniu syren alarmowych w Polsce decydują urzędnicy
O uruchomieniu i wyłączeniu syren alarmowych w Polsce decyduje urzędnik rządowy lub samorządowy, który administruje danym terenem. W czwartek przed południem syreny zostały uruchomione na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu w związku z nalotem Rosji na zachodnią część Ukrainy.
W tym samym czasie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało alert do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego o zagrożeniu atakiem z powietrza. Otrzymywali oni SMS o treści: „UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów”.
W wielu miejscach przeprowadzano ewakuacje m.in. pracowników instytucji publicznych, uczelni i szkół.
Nieco wcześniej Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
W czasie tych działań lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze. Zawieszane były też odprawy na polsko-ukraińskich przejściach granicznych. Po około godzinie wojsko zakończyło operowanie lotnictwa. Nie zanotowano naruszenia granicy RP. RCB odwołało alert dla Lubelszczyzny i Podkarpacia.
Przejścia graniczne funkcjonują już normalnie. Także Polska Agencja Żeglugi Powietrznej potwierdziła, że lotniska w Rzeszowie i w Lublinie wznowiły operacje lotnicze.
Rzecznik DORSZ ppłk Jacek Goryszewski jeszcze przed odwołaniem alertu przekazał, że 4 km od granicy polsko-ukraińskiej najprawdopodobniej spadł lub został zestrzelony dron. W związku z tym, że był to szybko zbliżający się do polskiej granicy dron odrzutowy, poderwano myśliwce – dodał.
Premier Donald Tusk na konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerzem Austrii poinformował o zakończonym niedawno „masywnym, bardzo brutalnym” rosyjskim ataku na zachodnią część Ukrainy.
Głównym aktem prawnym regulującym procedurę włączania syren alarmowych jest ustawa z 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej oraz wydane na jej podstawie aktualne rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 14 maja 2025 r. w sprawie alarmów i komunikatów ostrzegawczych.
Zgodnie z polskim prawem o włączeniu i odwołaniu sygnałów alarmowych decydują bezpośrednio właściwe terytorialnie organy administracji publicznej.
Oznacza to, że wójt, burmistrz oraz prezydent miasta są odpowiedzialni za przekazanie alarmów i komunikatów podmiotom ochrony ludności. Mogą także wnioskować do wojewody o rozszerzenie systemu ostrzegania.
Z kolei starosta i prezydent miasta na prawach powiatu odpowiadają za ogłoszenie alarmów i komunikatów na obszarze powiatu lub miasta na prawach powiatu, we współpracy z powiatową lub miejską komendą Państwowej Straży Pożarnej.
Analogicznie to wojewoda koordynuje działania na poziomie wojewódzkim. Jego zadaniem jest zlecenie publikacji komunikatów w regionalnych mediach czy wnioskowanie do Dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) o uruchomienie systemu powiadamiania SMS (alert RCB) dla danego obszaru.
W przypadku zagrożeń o charakterze ogólnokrajowym to minister spraw wewnętrznych kieruje do nadawców medialnych oraz RCB żądania niezwłocznego opublikowania komunikatów ostrzegawczych lub ogłoszenia alarmu na terenie całego kraju.
Syreny w Polsce są uruchamiane w przypadku wystąpienia zagrożeń, w celu ostrzeżenia ludności o atakach wojskowych, klęskach żywiołowych oraz skażeniach. Są także używane w ramach cyklicznych ćwiczeń obrony cywilnej i systemu ratownictwa, a także, decyzją wojewody, w celu uczczenia ważnych rocznic, np. 1 sierpnia w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego.
Procedura ogłoszenia alarmu w przypadku wykrycia zagrożenia rozpoczyna się od komunikatu, który mogą wydać wyspecjalizowane służby lub instytucje monitorujące. Są to m.in. służby mundurowe, takie jak policja, Straż Graniczna, straż pożarna, wojsko: DORSZ lub Wojskowa Obrona Przeciwlotnicza, a także Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Państwowa Agencja Atomistyki, Główny Inspektorat Sanitarny oraz Główny Inspektorat Weterynarii.
Nakaz uruchomienia syren wydaje osobiście najważniejszy urzędnik, który rządzi na konkretnym obszarze, lub osoba upoważniona w Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Po wydaniu rozkazu dyspozycja trafia do dyżurnego operacyjnego, który uruchamia system. Sygnał drogą radiową lub cyfrową jest wysyłany ze stanowiska kierowania do centrali i poszczególnych syren. Te zaś emitują odpowiedni dźwięk – modulowany w przypadku ogłoszenia alarmu i ciągły przy jego odwołaniu. Oba sygnały w Polsce trwają nieprzerwanie przez trzy minuty.
Alarm odwołuje ten sam urzędnik lub osoba działająca w jego imieniu z Centrum Zarządzania Kryzysowego, która wcześniej nakazała jego włączenie.
PAP



