fot. PAP/Rafał Guz

UOKiK skontrolował zabawki. Co czwarta z nich miała nieprawidłowości w oznakowaniu lub konstrukcji

Przedświąteczna kontrola zabawek UOKiK wykazała, że co czwarta z nich miała nieprawidłowości w oznakowaniu lub konstrukcji. Przekroczenie norm stwierdzono m.in. w skakankach, piłkach, gwizdkach, klockach i grzechotkach.

Rzecznik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Małgorzata Cieloch, wskazała, że prawdziwą plagą są zabawki przekraczające normy głośności. Problemem jest również zbyt wysoka zawartość ftalanu używanego w niektórych zabawkach.

– Sprawdziliśmy przede wszystkim bezpieczeństwo konstrukcji tych zabawek, oznakowanie i spełnianie właściwych norm. Najgorszy wynik miała m.in. skakanka, która miała o 280 razy przekroczoną wartość ftalanu. Ftalany to substancje, które mogą spowodować, że dana część jest miękka. Występują najczęściej w głowach lalek, ale też w skakankach, śliniakach, grzechotkach. Na tej niechlubnej liście zabawek, które mają przekroczenia niedopuszczalne znalazły się również: trąbka i gwizdek, które emitowały hałas 110 dB, czyli porównywalny do hałasu, który możemy usłyszeć na koncercie rockowym – zwróciła uwagę Małgorzata Cieloch.

Zbadane zabawki w większości pochodziły z Chin, ale zbadano również modele produkowane w Polsce, Niemczech, Holandii, Francji, Hiszpanii, Kanadzie oraz Indonezji.

Ponad 1 tys. 300 niebezpiecznych zabawek zostało zniszczonych.

RIRM

drukuj