fot. flickr.com

Ukraińskie embargo na rosyjskie produkty

Ukraina wprowadziła embargo na rosyjskie produkty. Z ukraińskich stołów znikną m.in. wódka, mleko, kawior, mięso, ryby, kawa i słodycze. Poza tym władze Ukrainy podjęły decyzję o podniesieniu ceł na inne rosyjskie towary.

Retorsje są odpowiedzią na działania Rosjan, którzy od początku roku nałożyli na Ukrainę cła i embargo analogiczne jak dla państw, które popierają sankcje wobec Rosji.

Embargo Rosji z kolei było wyrazem sprzeciwu wobec wejścia w życie handlowej umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską.

Poseł Michał Dworczyk z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych podkreśla, że odpowiedź Ukrainy na rosyjskie decyzje nie jest zaskoczeniem.

– Ukraina chce być państwem, które jest traktowane podmiotowo. Wybrała kurs europejski – przynajmniej tak w deklaracjach wszystkich władz ukraińskich możemy od dłuższego czasu słyszeć. Odpowiada na sankcje rosyjskie swoimi sankcjami. Natomiast czy i jakie będzie to miało skutki dla Ukrainy, to jest oczywiście pytanie otwarte. Ukraina chciałaby stać się członkiem UE. Natomiast nawet w umowie stowarzyszeniowej, którą podpisała Ukraina, deklaracji o przyjęciu Ukrainy do UE nie ma – zwraca uwagę poseł Michał Dworczyk.

W grudniu 2015 roku przedstawiciele Rosji, Ukrainy i Unii Europejskiej dwukrotnie spotkali się na negocjacjach.

Trójstronne konsultacje „ostatniej szansy” w sprawie umowy handlowej między Brukselą a Kijowem nie zakończyły się jednak zawarciem porozumienia.

RIRM

 

drukuj