fot. PAP/EPA

Ukraina trwa gaszenie pożaru składów amunicji

Na Ukrainie rozpoczęto akcję gaszenia trwającego od wtorku pożaru w składach amunicji w pobliżu miasteczka Icznia, ok. 180 km na wschód od stolicy kraju, Kijowa – poinformował w środę minister obrony Stepan Połtorak.

W związku z pożarem i eksplozjami przechowywanych w składach pocisków, ewakuowanych zostało ponad 12 tysięcy osób. Wybuchy na terenie arsenału słychać było także w środę.

„Ich intensywność wynosiła dziś rano jeden wybuch na trzy minuty. Była jeszcze jedna silna eksplozja w godzinach nocnych” – oświadczył minister Połtorak na posiedzeniu rządu.

„Od rana lotnictwo Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych rozpoczęła akcję gaszenia pożaru. Widoczne jest jeszcze zadymienie, ale sądzę, że w najbliższym czasie poradzimy sobie z tym” – dodał.

We wtorek wieczorem prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył na specjalnie zwołanej naradzie z szefami resortów siłowych, że zdarzenie w Iczni mogło być następstwem dywersji.

„Biorąc pod uwagę bliskość rosyjskiej granicy, nie jest przypadkiem, że główną hipotezą rozpatrywaną przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i prokuraturę wojskową jest dywersja” – powiedział szef państwa.

Dwie inne wersje zdarzenia, które rozpatruje SBU, mówią o naruszeniu zasad bezpieczeństwa i przepisów przeciwpożarowych, a także podpaleniu lub eksplozji w celu ukrycia możliwych braków w zapasach przechowywanego tam uzbrojenia.

Na naradzie u prezydenta minister Połtorak zdementował wcześniejsze informacje medialne, że w Iczni znajdowały się ważne dla obronności państwa zapasy pocisków, m.in. rakiety do zestawów Grad. Poinformował, że takie pociski zostały wcześniej przewiezione do innych, bezpiecznych składów.

Pożar wybuchł we wtorek nad ranem po czterech wybuchach w różnych miejscach terenu, gdzie przechowywane są pociski. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, jednak ponad 60 osób zgłosiło się do placówek medycznych z objawami zatrucia czadem – podała administracja obwodowa. Wokół Iczni zamknięto przestrzeń powietrzną i wstrzymano ruch kolejowy i samochodowy.

Poprzedni pożar składów amunicji na Ukrainie miał miejsce w maju w pobliżu miasta Bałaklija w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy. Wcześniej składy w tym samym miejscu płonęły w marcu 2017 roku.

We wrześniu 2017 roku pożar wybuchł w składach pocisków w okolicach Mariupola nad Morzem Azowskim niedaleko od linii rozdzielającej ukraińskie siły rządowe od wspieranych przez Kreml separatystów. W tym samym miesiącu doszło do pożaru poligonu, na którym przechowywane są pociski czołgowe w Kalinówce w obwodzie winnickim.

PAP/RIRM

drukuj