fot. PAP/EPA

Ukraina: Podpisano porozumienie

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz oraz liderzy opozycji Arsenij Jaceniuk, Witalij Kliczko i Ołeh Tiahnybok, podpisali porozumienie w sprawie wyjścia Ukrainy z kryzysu. Porozumienie zaakceptowała rada społeczna Majdanu Niepodległości. Dokument został podpisany w obecności szefów dyplomacji Polski i Niemiec.

Po nocnych rozmowach z opozycją oraz szefami dyplomacji Polski, Radosławem Sikorskim i Niemiec Frank’iem Walter’em Steinmeier’em Wiktor Janukowycz wydał swoje oświadczenie, w którym czytamy:

„Ogłaszam, że podejmuję kroki, które są niezbędne, by przywrócić spokój i uniknąć kolejnych ofiar w konflikcie. Oświadczam, że inicjuję wcześniejsze wybory prezydenckie oraz powrót do konstytucji z 2004 roku, co przewiduje podział uprawnień właściwy dla republiki parlamentarnej”.

Po ogłoszeniu decyzji przez Janukowycza, Minister Spraw Zagranicznych Polski, Radosław Sikorski napisał na portalu społecznościowym. Wszystkie strony powinny pamiętać, że kompromis nie oznacza spełnienia 100 procent ich postulatów”.

Porozumienie z władzami Ukrainy podpisali liderzy największych sił opozycji. Zakłada ono m.in., że ustawa o przywróceniu konstytucji ma być gotowa w ciągu 48 godzin, a rząd jedności narodowej ma powstać w ciągu 10 dni. Zakłada również rozpoczęcie prac nad nową reformą konstytucji, która ma zrównoważyć władzę między prezydentem i parlamentem.

Do końca roku zostaną rozpisane wybory prezydenckie, wszczęte mają być śledztwa w sprawie ostatnich aktów przemocy, a władza ma odstąpić od planów wprowadzenia stanu wyjątkowego oraz używania siły.

Po oświadczeniu prezydenta nastroje na Majdanie były jednak różne. Jeden z protestujących powiedział wprost, że wszystkim demonstrantom najbardziej zależy na rezygnacji Wiktora Janukowycza, gdyż wypowiedział wojnę własnemu narodowi.

– Nie powinniśmy z nim negocjować. On to robi, aby zachować swój immunitet i to w momencie, gdy Europa i jej liderzy zaangażowali się w ten proces. Jest jedna rzecz, której ludzie chcą – jego rezygnacji. On wypowiedział wojnę przeciwko Ukrainie – powiedział jeden z protestujących.

Władze Majdanu początkowo nie chciały zgodzić się na porozumienie z władzą, jednak, jak poinformował rzecznik polskiego MSZ; Rada Społeczna Majdanu poparła w głosowaniu podpisanie porozumienia o rozwiązaniu konfliktu przez trzech liderów opozycji.

Rozwój wydarzeń na Ukrainie komentują polscy politycy. Adam Lipiński, poseł Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, poprzez swoje wcześniejsze kłamstwa, nie budzi zaufania społecznego.

– Janukowycz już kilka razy okłamał, oszukał i jego wiarygodność jest zerowa, a na Majdanie jest całkowicie zerowa – powiedział Adam Lipiński.

Poseł Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej zaznacza, że podpisane porozumienie to dobry znak.

– To porozumienie to dobry sygnał, czekamy co rzeczywiście się wydarzy. Poza tym porozumienie nie rozwiązuje głównego problemu, czyli tego oczekiwania, że Ukraina wstąpi na drogę zupełnie innego rozwoju – powiedział poseł Halicki.

Jacek Kurski, europoseł z Solidarnej Polski wyraził niepewność co do podpisanego porozumienia wskazując na to, że każda podjęta w takiej sytuacji decyzja będzie negatywna dla prezydenta Ukrainy.

– Sytuacja jest niezwykle skomplikowana i trudno mi jest uwierzyć w porozumienie, które będzie dotrzymane, dlatego że sens i skutek polityczny każdego porozumienia oznacza śmierć polityczną Janukowycza – skomentował europoseł Jacek Kurski.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj