pixabay.com

UE chce zmniejszenia stosowania środków ochrony roślin o połowę

Unia Europejska chce o 50 procent zmniejszyć stosowanie środków ochrony roślin. Polscy rolnicy – choć stosują o wiele mniej tych substancji od swoich zachodnich kolegów – to mają wiele obaw.

Komisja Europejska proponuje, by w ramach tzw. Nowego Zielonego Ładu zredukować aż o połowę stosowanie środków ochrony roślin.

– Jeżeli w Holandii jest to prawie 10 kg substancji aktywnej – bo przelicza się to na substancję aktywną – a w Polsce jest to poniżej 2 kg, to pytanie: kto ma w takim razie redukować? Jeżeli chcemy je redukować, to zacznijmy najpierw od tych krajów, które mają przekroczone te wielkości stosowane wielokrotnie większe niż w Polsce – podkreśla Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa.

Słowa przewodniczącego Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP potwierdzają też sami gospodarze.

– Jestem przekonany, że na pewno Polacy nie stosują tych środków jakoś tam w nadmiarze. Na pewno nie stosuję więcej jak potrzeba, a być może jeszcze troszeczkę mniej – zapewnia Tomasz Kuć, rolnik ze wsi Kołodzież w gminie Mońki.

Tego typu zmiany muszą być wdrażane stopniowo, wymagają one odpowiedniego przygotowania – zauważa Krzysztof Szaciło z Powiatowej Rady Izby Rolniczej w Mońkach.

Same tylko zmniejszenie środków ochrony roślin o połowę i administracyjnie zrobienie tego zza biurka nie rozwiązuje żadnych problemów. To musi być proces złożony – wskazuje Krzysztof Szaciło.

Redukcja środków ochrony roślin wymaga nie tylko nakazu, ale przede wszystkim zmiany technologii w rolnictwie.

– Innego podejścia do uprawy gleby, innych maszyn, innego sposobu prowadzenia uprawy, zwiększania substancji odżywczej w glebie, stosowania poplonów, międzyplonów, nawożenia organicznego – wyjaśnia Jan Krzysztof Ardanowski. 

A to wiąże się z ogromnymi nakładami, na temat których Komisja Europejska milczy. Europoseł Krzysztof Jurgiel uspokaja, że nic w tej sprawie nie jest jeszcze przesądzone.

– Propozycja rozporządzenia Unii przewiduje te górne granice, natomiast szczegółowe rozwiązania będą w planie strategicznym i w zależności od państwa, rząd będzie proponował nie te cyfry, które podane są w rozporządzeniu, tylko w miarę możliwości, żeby docelowo dojść do tego stanu – zaznacza Krzysztof Jurgiel.  

Prace nad uszczegółowieniem wszystkich rozwiązań w tej sprawie trwają obecnie w PE.

TV Trwam News

drukuj