fot. PAP/Darek Delmanowicz

Uczniowie z klas I-III mogą wracać do szkół. We wtorek decyzja co dalej z maseczkami

Uczniowie klas I-III mogą od poniedziałku wracać do szkół. Na razie jednak z tej opcji korzysta niewielu rodziców. We wtorek z kolei ma zapaść decyzja, co dalej z noszeniem maseczek. Być może będą obowiązkowe tylko w pomieszczeniach zamkniętych, z których korzystamy wszyscy.

W szkole podstawowej nr 5 w Świdniku świetlica jest otwarta od godz. 6.30 do 17.00. W murach szkoły ponownie pojawiły się dzieci – powiedział dyrektor placówki Tomasz Szydło.

– Od dnia dzisiejszego nasi uczniowie w klasach I-III biorą udział w zajęciach opiekuńczo-wychowawczych czyli w zajęciach świetlicowych – wskazał Tomasz Szydło, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 w Świdniku.

W Świdniku zajęcia dydaktyczne na razie odbywają się wciąż w formie zdalnej. Podobnie jest w szkole podstawowej nr 6 w Rumii. Jednak, aby odciążyć dzieci, po powrocie ze szkoły nie będą one musiały odrabiać zadań domowych w domu. Zrobią to właśnie w szkole.

– Będą przynosiły podręczniki i odrabiały lekcję pod opieką pań w świetlicy – podkreśliła Aleksandra Brunat, dyrektor szkoły podstawowej nr 6 w Rumii.

– Rodzice chyba są bardzo ostrożni. Na dzień dzisiejszy mamy zadeklarowanych piątkę dzieci – akcentowała Aleksandra Brunat.

Rodzice mają sporo obaw. Wielu nie chce korzystać z nowych rozwiązań. Trudno się dziwić, bo przecież to nie koniec epidemii. Choć w szkołach tłoku nie ma, to taki był z kolei w urzędach miasta, które od poniedziałku są otwarte dla mieszkańców.

Ministerstwo Zdrowia  poinformowało w poniedziałek o ponad 340 nowych przypadkach zarażenia koronawirusem. Udało się mocno ograniczyć dwa silne ogniska. W kopalniach na Śląsku i firmie meblarskiej w Wielkopolsce – wskazał minister Łukasz Szumowski.

– Wyłapaliśmy wszystkie osoby, które są zakażone, chociaż nawet nie mają istotnych objawów. Myślę, że do końca tego tygodnia te liczby zaczną drastycznie spadać – mówił szef resortu zdrowia.

W poniedziałek rano pojawiła się informacja, że nie było nowych przypadków śmiertelnych. Już popołudniu dane zostały zaktualizowane. I przyniosły 11 nowych zgonów.

– Ostatni tak naprawdę tydzień to było w granicach 10 zgonów na dobę, w niedzielę mieliśmy 3 zgony. W poniedziałek o poranku zero – podkreślał Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ministerstwa zdrowia.

Resort zdrowia rozważa, co dalej z maseczkami. Ma zapaść decyzja, czy będą obowiązkowe wszędzie, czy tylko w zamkniętych pomieszczeniach, z których korzystamy wszyscy.

– We wtorek te rekomendacje wydamy, wspólnie z panem premierem – zapewnił prof. Łukasz Szumowski.

Osoby, które mają poważne problemy oddechowe, w ogóle powinny unikać wychodzenia z domu. Dlatego maseczki z reguły powinni nosić wszyscy – mówił lekarz dr Krzysztof Bigus, specjalista chorób płuc i alergologii.

– Nosząc maseczkę dbamy o to, aby osoby wokół nas czuły się bezpiecznie – wskazał dr n. med. Krzysztof Bigus.

Lekarz przypomniał, że w przypadku dobrze kontrolowanej astmy oskrzelowej, nie ma żadnych przeciwskazań z noszeniem maseczki. Z kolei dla osób, które mają astmę alergiczną, maseczka może być dodatkową ochroną. W ten sposób będą izolowane od pyłków fruwających w powietrzu.

– Takie osoby powinny nosić maseczki z filtrem – dodał specjalista chorób płuc i alergologii.

Jeśli rząd zdecyduje się na rozluźnienie ograniczeń, to maseczki pozostaną obowiązkowe m.in. w sklepach wielkopowierzchniowych.

TV Trwam News

drukuj