fot. PAP/Paweł Supernak

Uchwalono nowe prawo o zgromadzeniach

Sejm głosami koalicji POPSL i SLD uchwalił nowe prawo o zgromadzeniach. Według Prawa i Sprawiedliwości, rządowa ustawa ograniczy swobody obywatelskie; propozycje wykreślenia szkodliwych przepisów zostały odrzucone w głosowaniu.

Zobacz jak głosowali posłowie [wyniki]

Zanim do tego doszło, przedstawiciel PiS-u Jacek Sasin mówił, że ustawa dotyczy podstawowych praw obywatelskich, a odrzucenie poprawek zawęża jej stosowanie i naraża nowe przepisy na zarzut niekonstytucyjności.

– Proponujemy, abyście państwo nie ograniczali możliwości zgromadzania się i nie zawężali jej tylko i wyłącznie do wyrażania zdania w sprawach publicznych. To jest niezgodne z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego. W wyroku z 2014 roku TK powiedział, że przyjmuje szerokie rozumienie zgromadzeń, odnosząc je zarówno do wspólnego rozważania spraw publicznych, jak i niepublicznych, również prywatnych. Zapis, który państwo zaproponowaliście w artykule 1. Ustawy, którego dotyczy nasza poprawka, jest w oczywisty sposób niekonstytucyjny. Nie możemy godzić się na to, aby Sejm – w tak wrażliwej, ważnej sprawie, jak postawa wolności obywatelskiej – przyjmował przepisy, które są niezgodne z konstytucją – mówił Jacek Sasin.     

Politycy PiS-u zarzucali też rządowi, że w ustawie daje urzędnikom zbyt szerokie możliwości do niedopuszczenia do zgromadzenia lub jego rozwiązywania. Jeden z przepisów ustawy mówi bowiem o tym, że jeśli w tym samym miejscu i w tym samym czasie mają się odbyć dwa zgromadzenia publiczne, to zgromadzenie zgłoszone później może spotkać się z odmową ze strony urzędnika. Inna propozycja umożliwia rozwiązanie zgromadzenia, jeśli jego uczestnicy łamią przepisy karne.

– Tak szeroko rozumiane przepisy karne dotyczące zarówno Kodeksu wykroczeń, jak i Kodeksu karnego, to zbyt daleko idąca ingerencja w prawa obywatelskie. (…) Przepis proponowany przez rząd daje takie możliwości, aby rozwiązywać zgromadzenia chociażby z tego względu, że wznoszone są na nich okrzyki przeciwko władzy, że wyrażane jest głośno niezadowolenie – czy to w postaci okrzyków, czy transparentów. W dalszym ciągu w polskim prawie są przepisy, które mówią, że lżenie władzy jest przestępstwem. Szanowni państwo, nie idźmy tą drogą którą mamy – mam nadzieję – za sobą, z minionej epoki komunistycznej – wezwał Jacek Sasin.

Odpowiadając na zarzuty, szef MAC Andrzej Halicki powiedział, że to najbardziej demokratyczna, wolnościowa i obywatelska ustawa po 1989 r.

Ustawa  szczegółowo reguluje zasady organizowania zgromadzeń publicznych. Wprowadza dwa rodzaje zgromadzeń: marsze oraz zgromadzenia stacjonarne, zwoływane spontanicznie. Ustawa, która ma wykonać wyrok TK z 2014 r. teraz trafi do Senatu.


TV Trwam News/RIRM

drukuj