[TYLKO U NAS] Prof. K. Pawłowicz: Teraz wychodzi na jaw, jak ogromnym fałszem obciążone były relacje polsko-izraelskie

Ta furia jest dowodem tego, że Izrael – wbrew temu, co myśleliśmy w Polsce – przez całe lata prowadził zupełnie inną politykę historyczną, która kierowała niechęć ofiar Holocaustu i ich rodzin w kierunku Polaków – powiedziała w rozmowie z Redakcją Portalową Radia Maryja prof. Krystyna Pawłowicz. Poseł PiS zaznaczyła, że reakcją polskiego rządu na kolejne ataki może być tylko spokojne, ale stanowcze mówienie prawdy historycznej.

Niemcy do dziś płacą ogromne odszkodowania za II wojnę światową. Właściwie wzięli udział w odbudowie Izraela. W efekcie wspólnej polityki niemiecko-izraelskiej, która zaraz po wojnie była prowadzona, schowano słowo „Niemcy”, a zaczęto stosować słowo „naziści”. Pod pojęciem „nazizmu” zaraz za nim szło pojęcie „polskie obozy koncentracyjne”. Ten fałsz, na którym opiera się polityka historyczna Izraela, doznał ośmieszenia. Prawdziwe relacje wyszły na jaw poprzez występ ambasador Azari przy okazji nowelizacji ustawy o IPN. Słowa całkowitej prawdy premiera Morawieckiego pokazują, że wiele kwestii było kłamliwych, np. to, że Polacy brali udział w Holocauście – wskazała poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Kolejnym kłamstwem, które wychodzi na jaw jest to, że Żydzi nie chcą przyznać faktu, że nie tylko wśród Polaków były osoby, które kolaborowały z Niemcami, ale także wśród Żydów – dodała.

–  Słowa o kolaborowaniu niektórych Żydów z Niemcami rozwścieczyły Izrael i różnego rodzaju środowiska żydowskie. To jest tylko dowód na to, jak ogromne są różnice i jak ogromnym fałszem obciążone były relacje polsko-izraelskie. Polacy byli święcie przekonani, że mamy do czynienia z państwem Izrael, które szanuje również naszą wrażliwość. My szanowaliśmy wrażliwość żydowską budując muzea, finansując odbudowę cmentarzy, obchodząc rocznie powstania w getcie warszawskim i finansując muzeum w Oświęcimiu. Okazuje się teraz, że to wszystko jest nieprawdą – podkreśliła prof. Pawłowicz.

Polityk odniosła się również do pytania izraelskiego dziennikarza „New York Times’a” Ronena Bergmana w Monachium (więcej można przeczytać [tutaj] który dolał oliwy do już mocno rozgrzanych relacji polsko-izraelskich.

Tego rodzaju wystąpienia mogą mieć dwojakie przyczyny: po pierwsze, albo ten dziennikarz jest osobą niedouczoną, czyli jest owocem i dowodem na kłamliwą politykę historyczną, którą prowadzi Izrael. Po drugie, można też twierdzić, że jest to prowokacja, która jest wymierzona w Polskę. Obecnie wiele jest prowokacji wymierzanych w Polskę, ponieważ w tle są ewentualne roszczenia Polski do Niemiec, co do których Żydzi roszczą pewne pretensje. O tyle im się uda je odzyskać, na ile uda im się Polskę umieścić wśród sprawców. A skoro uda im się umieścić Polskę wśród sprawców Holocaustu albo chociaż współsprawców, to wtedy będą żądali od nas zadośćuczynienia, czyli podziału środków, które ewentualnie Polska uzyska w ramach reparacji wojennych od Niemiec – zaznaczyła rozmówca portalu Radia Maryja.

Postawa polskiego rządu jest bardzo dobra, ponieważ powinny być to reakcje spokojne, ale oparte na prawdzie – dodała.

Premier Morawiecki nie powiedział w Monachium ani jednego słowa nieprawdy. Wszystko co mówimy jest prawdą. Podobnie nasz opór przeciwko używaniu sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”. Cała kampania, którą nie tylko rząd, ale również Polacy na różnego rodzaju mediach społecznościowych podjęli, trafia swoją wymową do opinii publicznej, bo wydaje się, że pojęcie „polskie obozy koncentracyjne” jest traktowane jako kłamstwo. Tylko prawda! Nie możemy się cofać, ponieważ słabego zniszczy się natychmiast. Funkcjonujemy między młotem a kowadłem. Nie ma wyjścia – jest prawda albo kłamstwo. Musimy iść drogą prawdy, bo tylko prawda nas wyzwoli – wskazała prof. Krystyna Pawłowicz.

RIRM

drukuj