fot. twitter.com/DudaSolidarnosc

[TYLKO U NAS] P. Duda: Ograniczenie handlu w niedzielę byłoby dopełnieniem programu „500 plus”

Ograniczenie handlu w niedzielę byłoby dopełnieniem prorodzinnego programu „500 plus” – podkreślił Piotr Duda podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja komentując brak postępu w realizacji obywatelskiego projektu. Przewodniczący NSZZ „Solidarność” ocenił również ingerencję Komisji Europejskiej w ustawę o wieku emerytalnym mówiąc, iż KE zaczyna mówić głosem Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

Jako związkowcy jesteśmy zdziwieni, że projekt obywatelski utkwił najpierw w rządzie, a później w parlamencie.

– Chcę przypomnieć, że to nie tylko sztandarowy postulat „Solidarności”, ale także wypełnienie testamentu z 1980 r., a dokładnie 21. postulatu porozumień gdańskich. W tej chwili nie prosimy, ale domagamy się spełnienia tego postulatu odnośnie wolnych niedziel. Czekamy, aż parlamentarzyści rozpoczną pracę po wakacjach i mam nadzieję, że ten projekt obywatelski szybko znajdzie się na drugim czytaniu parlamentu, zostanie przyjęty, podpisany przez pana prezydenta i wejdzie w życie – powiedział Piotr Duda.

Przed wyborami parlamentarnymi Prawo i Sprawiedliwość jasno mówiło, że idzie ramię w ramię z „Solidarnością” i chce, aby wszystkie niedziele były wolne.

– Dzisiaj słyszymy, że będą to może dwie, może jedna, może trzy niedziele. My domagamy się czterech wolnych niedziel. Nasze stanowisko jest niezmienne. Jeżeli chodzi o pozostałe obszary dotyczące kar, prewencji (…) tu jesteśmy otwarci na rozmowy i one się toczą (…). My mówimy inaczej, że to jest ograniczenie zatrudnienia w niedzielę. Chcemy szczególnie, aby kobiety w naszej kochanej ojczyźnie mogły ten dzień spędzić wspólnie z rodzinami (…). Ograniczenie handlu w niedzielę byłoby dopełnieniem prorodzinnego programu „500 plus” – akcentował gość Radia Maryja.

Przewodniczący „Solidarności” zwrócił uwagę, że rząd podszedł do tej sprawy w sposób asekuracyjny zrzucając odpowiedzialność na poszczególne resorty. Dodał, że teraz potrzeba wyłącznie decyzji politycznej, bo wszystkie merytoryczne szczegóły projektu są przygotowane.

– Teraz wszystko w rękach parlamentarzystów. Potrzebna jest polityczna decyzja, bo jeżeli ona będzie, to podkomisja sejmowa, którą kieruje poseł Jan Śniadek, były przewodniczący komisji krajowej „Solidarności”, na pewno „ruszy z kopyta” i sprawa zostanie szybko przeanalizowana i doprecyzowana – mówił Piotr Duda.

Gość „Aktualności dnia” odniósł się także do ustawy dotyczącej obniżenia wieku emerytalnego, która wejdzie w życie za niecały miesiąc. Komisja Europejska zarzuca Polsce, że nowe przepisy dyskryminują kobiety, gdyż będą mogły  przechodzić na emeryturę wcześniej, niż mężczyźni.

– Chcieliśmy zachować status quo postulatu 14. z 1980 r. Niestety rząd PO-PSL postanowił zrobić coś innego i automatycznie podniósł wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 roku. Nasza 5-letnia walka przyniosła efekty, ale dzisiaj widzimy, że biurokraci z Komisji Europejskiej zaczynają mówić głosem Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. PO nigdy nie pogodziła się z tym, że przegrała batalię z obywatelami. Dlatego donoszą do biurokratów KE, a ci podejmują takie, a nie inne działania i straszą polski rząd, że będą wprowadzać sankcje, jeśli nie zostanie zrównany wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, bo mówią, że to dyskryminacja. Coś się unijnym urzędnikom pomyliło, gdyż to nie dyskryminacja, tylko przywilej. Dzisiaj Polki i Polacy mają godny wybór – zaznaczył szef „Solidarności”.

16 września o godz. 12.00 „Solidarność” zorganizuje pikietę przed biurem Komisji Europejskiej w Warszawie, aby głośno dać sygnał biurokratom, że ustawa o przywróceniu poprzedniego wieku emerytalnego jest zgodna z konstytucją.

Cała rozmowa z przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Piotrem Dudą dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj