fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] W. Waszczykowski: Intensyfikacja spotkań niemiecko-polskich może oznaczać, że w Berlinie nie patrzy się już na Polskę jako kraj wasalny

W Berlinie doszło do refleksji, przewartościowania, nie patrzenia już na Polskę jako na kraj wasalny. (…) [Niemcy] dostrzegają nasze zdolności realizacji naszych interesów – powiedział w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja były szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.

Polityk odniósł się do wizyty nowego szefa niemieckiego MSZ Heiko Massa w Polsce. Ta wizyta, a także zapowiedziany na poniedziałek przyjazd kanclerz Angeli Merkel świadczy o słuszności działań polskiej dyplomacji w ciągu ostatnich kilku lat – ocenił były minister spraw zagranicznych.

– Świadczy o trafności naszej dyplomacji w ostatnich kilku latach, kiedy jasno zdefiniowaliśmy nasze interesy w różnych dziedzinach, w dziedzinie bezpieczeństwa, w dziedzinie gospodarczej, w dziedzinie energetycznej, klimatycznej. Mieliśmy na tym polu, w realizacji tych interesów, istotne sukcesy, bo udało nam się przekonać NATO i Amerykanów do rozmieszczenia wojsk na terenie Polski całej flanki. Udało nam się przekonać Amerykanów do poparcia naszej koncepcji Trójmorza i włączenia się w bezpieczeństwo energetyczne naszego regionu – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Intensyfikacja wizyt niemieckich polityków w naszym kraju może być również dowodem na zmianę postawy Niemiec w zakresie postrzegania roli Polski w Europie – podkreślił Witold Waszczykowski.

– To może oznaczać, że w Berlinie doszło do refleksji, przewartościowania, nie patrzenia już na Polskę jako na kraj wasalny, ale jeśli w dokumentach koalicyjnych, w programie polityki zagranicznej tuż obok Francji umieszczono Polskę, to znaczy, że dostrzegają naszą wagę, dostrzegają nasze zdolności realizacji naszych interesów i uważają, że w Europie nie można rozstrzygać spraw bez udziału Polski. To dobry sygnał dla naszej polityki – tłumaczył były szef polskiej dyplomacji.

Członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych odniósł się również do próby zabójstwa byłego podwójnego szpiega Siergieja Skripala na terenie Wielkiej Brytanii. Zwrócił uwagę, że użyto broni chemicznej, która była w posiadaniu Rosji.

– Mamy twarde dowody, jakiego rodzaju środka użyto – jest to broń chemiczna. To nie jest trutka na myszy czy na owady, bądź jakiś inny środek bakteriobójczy. To jest zidentyfikowana broń chemiczna, która wyprodukowali tylko Rosjanie, którzy byli w jej posiadaniu i którzy zadeklarowali w ubiegłym roku dla agencji, która zakazuje posiadania broni chemicznej i jej produkcji, że żadnej broni chemicznej nie posiadają. Okazało się, że prawie rok po tej informacji rosyjskiej broń ta została użyta na terytorium państwa NATO. To są twarde fakty, wobec których właściwie reagują w tej chwili dyplomacje państw zachodnich i również przyłączyła się do tego polska dyplomacja – akcentował były szef polskiego MSZ.

Istnieje kilka teorii wyjaśniających, dlaczego próbowano dokonać zabójstwa Siergieja Skripala – zaznaczył Witold Waszczykowski.

– Najpopularniejsza teoria jest taka, że może to służyć oczywiście prezydentowi Putinowi, który chciałby zaognić reakcję świata, szczególnie zachodniego, wobec Rosji w przeddzień wyborów prezydenckich i użyć kolejny raz znanej sztuczki: musimy się bronić, musimy się skupić wokół lidera, bo świat nam zagraża. Są inne teorie mówiące, że użycie tej broni może wywołać zamieszanie, panikę wśród diaspory rosyjskiej, tej bogatej, na Zachodzie, chce się skłonić ją do przyjazdu wraz z pieniędzmi do Rosji. Są teorie, które mówią, że ukarano szpiega, tak jak Litwinienkę i innych, jako przeciwników politycznych, jak Niemcowa itd. (…) Tak działa Rosja – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Polityk wskazał również, jakie działania w związku z wydarzeniem w Wielkiej Brytanii mogą podjąć dyplomacje: brytyjska i rosyjska.

– Za tych dyplomatów [rosyjskich, wyrzuconych z Wielkiej Brytanii – red.] na pewno podobną liczbę Rosja wyrzuci z Moskwy czy z innych ośrodków, konsulatów, gdzie są dyplomaci, konsulowie brytyjscy. To są rutynowe działania w tej chwili. Oni nie wychodzą poza jakiś standard zachowania w takich sytuacjach. Natomiast jeśliby ta sytuacja eskalowała i jeśli pojawiłyby się dalsze dowody udziału władz rosyjskich, to oczywiście Brytyjczycy mogą zastosować dalsze sankcje, zwłaszcza sankcje ekonomiczne. Już zapowiadają duże utrudnienia dla funkcjonowania rosyjskiego biznesu w Wielkiej Brytanii – mówił minister spraw zagranicznych w latach 2015-2018.

Całość rozmowy z Witoldem Waszczykowskim w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj