fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Szef handlowej „Solidarności”: Okres przedświąteczny w handlu jest bardzo trudny dla pracowników. To czas niesamowitego wyzysku pracowników handlu

To jest okres niesamowitego wyzysku pracowników handlu. Ten bardzo trudny okres dla pracowników będzie jeszcze trudniejszy, bo brakuje rąk do pracy – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

Okres przedświąteczny to czas wzmożonej pracy dla pracowników handlu. W grudniu tego roku obowiązują dwie tzw. niedziele handlowe (12 i 19 grudnia), jednak problemów, z którymi zmagać muszą się pracownicy, jest więcej.

– Niestety pracownicy w tym roku będą pracowali od niedzieli do niedzieli, bo większość sieci dyskontów dzisiaj udaje placówki pocztowe, wykorzystało lukę w prawie, a nowe przepisy uszczelniające dopiero wejdą w życie 1 lutego, a więc ten bardzo trudny okres dla pracowników handlu będzie jeszcze trudniejszy, bo brakuje rąk do pracy, brakuje obsady, brakuje pracowników i ci, którzy pozostają, są niesamowicie przeciążeni – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

Do wydłużonych godzin otwarcia przy małej liczbie pracowników (czyli dłuższych zmianach) dochodzi jeszcze fakt, że będą oni musieli pracować w niedziele.

– To jest okres niesamowitego wyzysku tych pracowników. Pracodawcy się oczywiście tłumaczą, że dzisiaj jest bardzo trudno znaleźć pracownika do pracy w handlu, bo nie ma chętnych – zaznaczył Alfred Bujara.

Dodał, że oferty pracy w handlu nie są atrakcyjne nawet dla Ukraińców, którzy w wielu przypadkach zadowalają się pracą za stosunkowo niską stawkę.

Klienci są niezadowoleni z obsługi, gdyż kolejki są długie, kasy samoobsługowe także czasami wymagają obsługi przez uprawniony personel, a w sklepach brakuje pracowników, których można spytać o dany produkt. Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” zwrócił jednak uwagę, że nie jest to w żadnym wypadku wina pracowników.

– Pracownik nie ponosi winy za to, że dzisiaj obsada jest minimalna i tak naprawdę pracowników w sklepie dyskontowym, gdzie ich powinno być 9-10, jest 3 – zauważył gość Radia Maryja.

Coraz więcej Polaków, zamiast wybrać się do sklepu, decyduje się na zakupy online. Nie jest to jednak rozwiązanie pozbawione wad. Pracownicy centrów logistycznych czy magazynów wysyłkowych także są wyzyskiwani.

– Oni pracują w dzień i w nocy, również we wszystkie niedziele. Jest to niebywałe. Mało tego – bardzo dużo centr logistycznych należących do właścicieli z Zachodniej Europy jest umiejscowionych w Polsce, bo nadal mamy tanią siłę roboczą. Ci pracownicy tak naprawdę są pozostawieni sami sobie. Oczywiście jako „Solidarność” cały czas zabiegamy, żeby o nich dbać, żeby o nich się upominać, ale tutaj jest potrzebna zmiana prawa, a do tego bardzo nam daleko – mówił Alfred Bujara.

Zaznaczył, że na wprowadzenie tego typu zmian nie pozwolą zagraniczni pracodawcy, którzy przed długi czas mieli w Polsce świetne warunki, m.in. dlatego, że nie płacili podatków. Są oni także związani z mediami ze względu na reklamy. Środki społecznego przekazu nie chcą poruszać tematu pracowników handlu, ponieważ boją się utraty ogromnych zysków z tychże reklam.

Całość rozmowy z Alfredem Bujarą w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj