fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] S. Kaleta: Jesteśmy zdeterminowani, by bronić polskiej suwerenności

Polska ma swoją suwerenność i rację stanu, dlatego nie będzie ulegała  żadnym szantażom – powiedział Sebastian Kaleta, sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, podczas programu „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Trwają negocjacje polskiego rządu z Unią Europejską w budżetu UE. Polska sprzeciwia się łączeniu praworządności z wypłatami środków dla krajów członkowskich. Opozycja krytykuje postawę rządu, twierdząc, że władze chcą doprowadzić do opuszczenia przez nasz kraj UE.

– Mechanizm, który się proponuje, nie jest mechanizmem prawnym. Widzimy od kilku lat, że kiedy opozycja przegrywała wybory, skarżyła się Brukseli na władzę, że nie jest ona praworządna i demokratyczna. Owocem takiego działania opozycji są niezrozumiałe zachowania posłów UE (…). Polska i Węgry są jedynymi państwami, które w zdecydowany sposób opierają swoje wartości na chrześcijaństwie – wskazał minister Sebastian Kaleta.

Gość programu podkreślił, że Unia Europejska jest daleka od tych wartości, dlatego przejawia niechęć wobec Polski i Węgier. Wiceminister sprawiedliwości porównał zachowanie opozycji, która popiera szkodliwe decyzje Unii Europejskiej, do czasów rozbiorów Polski, kiedy sami Polacy występowali przeciwko swojej Ojczyźnie.

– W bardzo trudnym dla gospodarki czasie próbuje się siłą i szantażem wprowadzić mechanizm, który jest szkodliwy dla całej idei integracji europejskiej. Szkodliwy jest, dlatego że wszelkie bezpieczniki, które służyły temu, by wydatkowanie środków unijnych i mechanizm zbudowany na obiektywnych wskaźnikach gospodarczych zamienić na arbitralne decyzje podejmowane nie jednomyślnie, ale większością kwalifikowaną. Stwarza to możliwość zawierania sojuszy między państwami i nastawiania jednych państw przeciwko drugim, by w ten sposób marginalizować gospodarczo poszczególne kraje członkowskie – wyjaśnił sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Obecnie działanie UE wymierzone jest przeciwko Polsce i Węgrom. Jednak zdaniem wiceministra sprawiedliwości, Sebastiana Kalety, w przyszłości mogą ucierpieć także kraje, które będą miały inne zdanie niż urzędnicy w Brukseli.

– W ostatnich tygodniach słyszeliśmy wypowiedzi niektórych komisarzy, w tym komisarz Heleny Dalli, która twierdzi, że jeżeli Polacy nie wprowadzą w swoich przepisach prawa regulacji, które usankcjonowałyby postulaty  lobby LGBT, to będą odbierane środki unijne. Za chwilę każdy postulat polityczny, który nie będzie popierany przez Brukselę lub Berlin będzie łamaniem praworządności. Niedługo polski Sejm i wybory parlamentarne w Polsce stracą rację bytu, ponieważ każda opcja polityczna, która zaproponuje swój program, będzie musiała mieć pieczątkę z Berlina i Brukseli – ocenił gość „Rozmów niedokończonych”.

Sebastian Kaleta odniósł się również do współpracy, jaka łączy Polskę i Unię Europejską.

– Układ, który nas wiążę z UE w zakresie funduszy unijnych, nie jest układem, w którym Polska żebrze o środki unijne. Jest układem gospodarczym. W tej sytuacji obie strony czerpią korzyści i wnoszą pewne koszty w funkcjonowanie tego systemu. Mówienie więc, że Polska nie ma prawa zajmować samodzielnego stanowiska, jest nieuzasadnione – powiedział Sebastian Kaleta.

radiomaryja.pl

drukuj