fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak: W Niemczech zaczyna być kultywowane kłamstwo historyczne

Niemiecka polityka historyczna celowo wywołuje różne złudne wrażenia u Niemców, ale także na arenie międzynarodowej, że to Niemcy byli także ofiarą hitleryzmu czy nazizmu. Dzisiaj trzeba jasno mówić w takich sytuacjach, że Niemcy byli twórcami tego zbrodniczego systemu. Zrujnowanie Warszawy, zamordowanie ponad 5 mln Polaków – to było coś, co zrobili Niemcy. Tylko i wyłącznie Niemcy, a nie żadni naziści czy hitlerowcy – po prostu Niemcy. Tego słowa trzeba używać – zaznaczył w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja historyk prof. Wojciech Polak.

Dla Polaków Powstanie Warszawskie jest i było lekcją patriotyzmu. Ci młodzi ludzie byli patriotami, oddawali za Polskę swoje życie. Takimi patriotami winniśmy być również i my – powiedział prof. Wojciech Polak.

Patriotyzm wymaga ofiary. Na szczęście dzisiaj to nie jest ofiara krwi. Czasami to jest ofiara młodego człowieka, który kończy studia i nie ma pracy, a zostaje w tym kraju, walczy o pracę, dom, rodzinę, a nie wyjeżdża na zmywak do Wielkiej Brytanii. To też jest pewien heroizm. Może nie taki jak powstańców, ale również. Powiedzenie: „Moje miejsce jest dziś w Polsce, a nie gdzieś na emigracji” – to też jest poświęcenie – zwrócił uwagę historyk.

Powstanie Warszawskie uczy nas tego, że dla Polski trzeba się poświęcać, a równocześnie jest także lekcją pewnego odnajdywania się w konfiguracji międzynarodowej – dodał rozmówca TV Trwam.

Niemcy dzisiaj najchętniej przedstawialiby się jako kraj, który jest „normalnym krajem europejskim”, który nie ma żadnej złej przeszłości. Kanclerz Angela Merkel w czerwcu na obchodach D-Day stwierdziła, że „dla Niemców to też jest święto, bo to oznaczało początek ich wyzwolenia spod władzy nazistów”. Tego rodzaju stwierdzenia to jest coś, co może u Polaka wywołać tylko śmiech. Niemcy popierali Hitlera w 90-95 proc. Póki Hitler odnosił sukcesy, póki pochłaniał kolejne kraje Europy, póki płynęły pieniądze, rabowane środki z całej Europy do Niemiec, to wszyscy Niemcy popierali Hitlera. Wątpliwości pojawiły się już w 1943 r., kiedy zaczęły się „naloty dywanowe”, które zmiatały z powierzchni ziemi niemieckie miasta, a młodzi Niemcy zaczęli masowo ginąć na froncie wschodnim. Wtedy część Niemców zaczęła się zastanawiać, że coś jest nie tak, że jednak Hitler nie prowadzi w dobrym kierunku. To było trochę za późno – podkreślił wykładowca akademicki.

Dzisiaj Niemcy udają, że byli ofiarą Hitlera, że byli zniewoleni przez nazistów, a ci naziści to w ogóle jacyś mityczni kosmici, którzy nie wiadomo skąd się wzięli – powiedział prof. Polak.

Tak samo jest, jeżeli chodzi o zbrodnie niemieckie – masowe mordy Żydów, Holokaust, masowe mordowanie Polaków, Romów. Skala okrucieństwa, zbrodni, zdziczenia, bestialstwa niemieckiego w czasie II wojny światowej jest po prostu nie do opisania. Dzisiaj nagle zaczyna się mówić, że to robili naziści. Niemcy zaczynają twierdzić, że to były „polskie obozy zagłady” i „polskie obozy koncentracyjne”, co już w ogóle jest jakimś horrendum. Bo przecież jeżeli te obozy były położone na terenie Polski, to były prowadzone przez Niemców, którzy w 100 proc. ponoszą odpowiedzialność za to, co się w nich działo. Polacy byli zniewoleni, prześladowani i – obok Żydów – byli najbardziej uciemiężonym narodem w czasie II wojny światowej – zaznaczył historyk.

W Niemczech zaczyna być kultywowane kłamstwo historyczne – podkreślił wykładowca akademicki.

Niemiecka polityka historyczna celowo wywołuje różne złudne wrażenia u Niemców, ale także na arenie międzynarodowej, że to Niemcy byli także ofiarą hitleryzmu czy nazizmu. Dzisiaj trzeba jasno mówić w takich sytuacjach, że Niemcy byli twórcami tego zbrodniczego systemu – zrujnowanie Warszawy, zamordowanie ponad 5 mln Polaków – to było coś, co zrobili Niemcy. Tylko i wyłącznie Niemcy, a nie żadni naziści czy hitlerowcy – po prostu Niemcy. Tego słowa trzeba używać – powiedział prof. Polak.

RIRM

drukuj