[TYLKO U NAS] prof. W. Osadczy o decyzji ukraińskiego parlamentu ws. roku Bandery: Banderyzacja stała się faktem dokonanym

Ukraina ulega ideologii banderyzmu. Banderyzacja stała się faktem dokonanym. Retoryka, która jeszcze kilka lat temu była udziałem marginalnych sił politycznych, w tej chwili stała się ogólnie obowiązującą – powiedział w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum na KUL. Odniósł się w ten sposób do decyzji ukraińskiego parlamentu, który zadecydował, że w tym kraju odbędą się oficjalne obchody 110. rocznicy urodzin Stepana Bandery.

Stepan Bandera był przywódcą jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Organizacja ta ponosi odpowiedzialność za ludobójstwo dokonane na polskiej ludności Wołynia i Małopolski Wschodniej. W wyniku działania OUN – UPA śmierć poniosło od 100 do 150 tys. Polaków.

Decyzja ukraińskiego parlamentu jest faktem, który mówi sam za siebie – ocenił prof. Włodzimierz Osadczy.

– To będzie dzień świąteczny, uznany przez parlament Ukrainy. Wcześniej taka decyzja była podjęta przez lwowską Radę Obwodową. Myślę, że to nie jest koniec i podobne przyzwolenie jest na różnych szczeblach (…). Za tą ustawą parlamentu ukraińskiego idzie też cały szereg wytycznych, w jaki sposób ma być świętowane to święto na Ukrainie. Jest to kolejny fakt świadczący o tym, o czym wiemy już dawno (…), że Ukraina ulega ideologii banderyzmu. Banderyzacja stała się faktem dokonanym. Retoryka, która jeszcze kilka lat temu była udziałem marginalnych sił politycznych, w tej chwili stała się ogólnie obowiązującą – zaznaczył.

Nawet polskie media publiczne, które starają się unikać tematu odrodzenia się banderyzmu na Ukrainie, zaczęły powoli zwracać uwagę na ten problem.

– Panuje powszechna zmowa milczenia w mediach głównego nurtu, w mediach, które obsługują przede wszystkim partię rządzącą (bo nie oczekuję nic od TVN-u, nigdy tam tej prawdy nie było i nie będzie). Ta prawda coraz rzadziej gości w mediach publicznych. Nawet te media publiczne muszą już jednak zwracać uwagę – przeczytałem chociażby informację na TVP Info, że kongres Żydów wyraził zaniepokojenie i sprzeciw wobec tego faktu – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Próżno szukać reakcji państwa polskiego na wydarzenia, które mają miejsce na Ukrainie – podkreślił historyk.

– Czy doczekamy się kiedykolwiek, żeby władze Rzeczpospolitej ustosunkowały się do tego, co się dzieje? Pozwólcie Państwo, że wyrażę wielką wątpliwość w tym zakresie. (…) Państwo polskie znalazło się w niechlubnym szeregu państw – a ten szereg nie jest wielki – (…) które nie uprawia własnej polityki pamięci. Sytuacja Polski jest sytuacją szczególną z uwagi na to, że banderyzm to zło, które przede wszystkim było wymierzone w Polaków – wskazał dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum na KUL.

Prof. Włodzimierz Osadczy zwrócił uwagę, że banderyzm to nie jedyny problem, z którym musi obecnie mierzyć się państwo ukraińskie.

– Wiemy, że jest niesamowity kryzys gospodarczy, wiemy, że jest korupcja, wiemy o rządach oligarchów. Wiemy również o konflikcie na wschodzie kraju, który w dziwny sposób określa się wojną hybrydową – wówczas, kiedy państwo ukraińskie utrzymuje wszelkie relacje gospodarcze (i inne) z Rosją – zauważył gość „Aktualności dnia”.

Polska powinna prowadzić politykę wobec Ukrainy polegającą na wskazywaniu błędów oraz upominanie naszych wschodnich sąsiadów – tłumaczył dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum na KUL.

– Wartości europejskie, do których to rzekomo dąży Ukraina, jest to mit, jest to coś, co należałoby położyć między bajki. Troszcząc się w sposób rzeczywisty nad kondycją państwa ukraińskiego zdajemy sobie sprawę, że to jest naród bardzo bliski, naród, z którym poprzez wieki Polacy byli złączeni w jednym państwie, w jednym społeczeństwie. Należy temu narodowi pomagać chociażby poprzez upominanie, poprzez wskazywanie na te błędy czy na tę politykę. Na tym polityka polska powinna polegać – podsumował.

Całość rozmowy z prof. Włodzimierzem Osadczym w audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj