fot. isp-modzelewski.pl

[TYLKO U NAS] Prof. W. Modzelewski o rządowym „Polskim Nowym Ładzie”: Po raz pierwszy szukamy własnej wizji szeroko pojętej polityki. Do tej pory przekonywano nas, że mamy tylko naśladować innych

Tu jest nowa wizja. Zaczynamy jakiś nowy świat, jakąś nową epokę. Chcemy ją rozpocząć i kształtować świadomie, nie tylko podporządkowując się, albo reagując na cudze, nie zawsze dla nas przyjazne interesy – mówił o „Polskim Nowym Ładzie” prof. Witold Modzelewski, ekonomista, prezes Instytutu Studiów Podatkowych. w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja

Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło najważniejsze postulaty „Polskiego Nowego Ładu”. Według partii rządzącej chodzi o zwiększenie zamożności Polaków i rozwój gospodarczy kraju po ustaniu pandemii.

– Ważny jest kontekst czasu, w którym tego rodzaju program powstaje. Nazwijmy to punktem startu. Żyjemy w czasie nadzwyczajnym, który nie miał precedensu w ciągu kilkudziesięciu lat na świecie, a w naszej historii – nigdy – zwrócił uwagę ekonomista.

Prof. Witold Modzelewski zaznaczył, że po okresie strachu, obostrzeń i zagrożenia epidemicznego rozpoczną się inne czasy. Obecnie jako państwo staramy się opracować wizję tychże czasów.

Jest to pierwsza tego rodzaju próba od bardzo dawna, a na pewno w ciągu ostatniego 30-lecia. Do tej pory raczej przekonywano nas, że mamy tylko naśladować, że mamy się upodobnić. Że jeśli się upodobnimy do tych, którzy wiedzą lepiej, to będzie to recepta na sukces. Po raz pierwszy szukamy własnej wizji szeroko pojętej polityki – podkreślił.

Polityka ta jest wielowymiarowa, zawiera w sobie m.in. aspekt gospodarczy oraz społeczny.

 – Moglibyśmy tego nie robić. Można powiedzieć: „Przeczekamy pandemię, wszystko wróci na swoje tory. Status quo ante będzie czymś, do czego powinniśmy wrócić”. Nie. Tu jest nowa wizja. Zaczynamy jakiś nowy świat, jakąś nową epokę. Chcemy ją rozpocząć i kształtować świadomie, nie tylko podporządkowując się albo reagując na cudze, nie zawsze dla nas przyjazne interesy – mówił gość „Aktualności dnia”.

Zdaniem prezesa Instytutu Studiów Podatkowych, konieczne jest stworzenie na tyle konkurencyjnego rynku pracy, aby raz na zawsze przestać być rezerwuarem siły roboczej dla innych.

– Biznes walczy o konsumenta i o pracownika w sposób bezwzględny i nie patyczkując się ze swoimi przeciwnikami. Wiemy, że kraje tej części Europy były źródłem tego rodzaju – nazwijmy to – taniej siły roboczej. Przez tyle lat trzymano nas w biedzie po to, żeby łatwo było nas wykupić i pokazać nam nieco lepsze życie – wskazał ekonomista.

Jak powiedział prof. Witold Modzelewski, zdaniem niektórych utrzymanie wysokiego bezrobocia i niskiego wynagrodzenia w Polsce oraz w innych krajach mogło stanowić umyślne działanie względem regionu, mające wywołać opisane wcześniej skutki.

– Teraz musimy stworzyć silne, dobrze opłacane miejsca pracy. Głównym źródłem naszego dobrobytu mają być wynagrodzenia, dobrze opłacana praca, konkurencyjny poziom wynagrodzeń w stosunku do innych państw i dodatkowo – co jest istotne – inwestycje w pracodawców. Bez pracodawców, bez ochrony firm polskich, które są zainteresowane tworzeniem zatrudnienia na naszej ziemi, nie stworzymy miejsc pracy, bo to jest wspólny wysiłek nie tylko państwa, ale przede wszystkim pracodawców – zwrócił uwagę prof. Witold Modzelewski.

Dzięki temu mamy szansę przestać być „tym słabszym”, który – jak zaznaczył gość „Aktualności dnia” – ciągle oddawał swoje aktywa.

Ekonomista omówił także sposób finansowania „Polskiego Nowego Ładu”.  Choć Unia Europejska będzie jednym z elementów finansującym, nie będzie ona czynnikiem jedynym ani najważniejszym.

– Musimy finansować to ze źródeł własnych. Źródłami własnymi są przede wszystkim środki budżetowe, które pochodzą z podatków, są to również środki obywateli, polegające na tym, że mamy bardzo duże oszczędności, które wzrosły nam w czasie regresu. Umiejętnie prowadzona polityka pieniężna pozwala zwiększać popyt ze źródeł wewnętrznych, czyli źródeł finansowanych z długu publicznego, ale długu kontrolowanego, który nie zagrozi stabilności ekonomicznej naszego kraju – tłumaczył ekonomista.

Całość rozmowy jest dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj