fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: U początku PO definiowano ją jako mocną partię chadecką z nastawieniem narodowym czy patriotycznym; dziś jej politycy idą pod tęczową flagą

U początku Platformy Obywatelskiej definiowano ją jako bardzo mocną partię chadecką z potężnym nastawieniem na to, co zwiemy kulturą narodową czy patriotyzmem w klasycznym tego słowa znaczeniu. Dzisiaj idą pod tęczową flagą, ale nie dlatego, ponieważ w to wierzą, ale z pragnienia władzy – mówił w poniedziałkowym programie ,,Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam prof. Mieczysław Ryba, wykładowca KUL i WSKSiM.

Rafał Grupiński, szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, podczas Marszu dla Europy w nagranej rozmowie powiedział, że PO jest za legalizacją związków homoseksualnych, ale należy to robić progresywnie i po wyborach.

– Pozwolił sobie na szczerość w relacji do uczestników marszu. Zawsze mówiliśmy, że Platforma Obywatelska jest formacją ideologicznie lewicową, a nawet bezideową, w związku z ich uwarunkowaniami medialnymi, a zarazem międzynarodowymi. Politycy Platformy starają się realizować pewien projekt zdefiniowany mocno na Zachodzie, przede wszystkim w kręgach brukselskich, reprezentowany przez kręgi medialne, takie jak TVN czy „Gazeta Wyborcza”, i starają się w to wpisać, ponieważ taka jest potrzeba chwili. U początku Platformy Obywatelskiej definiowano ją jako bardzo mocną partię chadecką z potężnym nastawieniem na to, co zwiemy kulturą narodową czy patriotyzmem w klasycznym tego słowa znaczeniu. Dzisiaj idą pod tęczową flagą, ale nie dlatego, ponieważ w to wierzą, ale z pragnienia władzy – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.     

Ukierunkowanie na propagandę, która idzie silnie do Polski, potwierdził polityk także utożsamiany z Platformą Obywatelską, Rafał Trzaskowski, podpisując deklarację LGBT.

– Platforma Obywatelska poprzez Rafała Trzaskowskiego pokazuje Europie, że jest w stanie przeprowadzić rewolucję i czyni to na gruncie warszawskim. Poza tym obrali sobie Wiosnę Roberta Biedronia jako przeciwnika, którego trzeba wyeliminować, najlepiej jeszcze w tych wyborach, aby nie zagrażał jesienią – wskazał wykładowca KUL i WSKSiM.

Do kampanii przedwyborczej w Polsce włączył się aktywnie Donald Tusk.

– On ciągnie pewien tęczowy wózek i eksponuje go w sposób o wiele bardziej sprawny niż inni politycy Platformy Obywatelskiej. Chce w ten sposób pokazać zewnętrznemu światu, od którego zależy jego przyszła kariera, że właśnie taki jest. Nie jest tak, że służy to całej Platformie, ponieważ on marzy o karierze europejskiej, jednak jeśli wolałby rozwijać ją w Polsce, to jest ona ściśle uwarunkowana od klęski Grzegorza Schetyny. Kiedy Donald Tusk wygłaszał swój wywiad na Uniwersytecie Warszawskim, nawet nie przywitał się z Grzegorzem Schetyną. Są to znaczące gesty ich wzajemnej walki, mimo iż są z jednego ugrupowania. W tej chwili nie ma specjalnego miejsca dla Donalda Tuska w Platformie Obywatelskiej – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

RIRM

drukuj