fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Szymon Hołownia jest kimś świeżym. Niewyrobiony wyborca, który nie śledzi sceny politycznej i nie wgłębia się w programy, jest gotów zagłosować na kogoś nowego

Szymon Hołownia jest kimś świeżym. Niewyrobiony wyborca, który nie śledzi sceny politycznej i nie wgłębia się w programy, jest gotów zagłosować na kogoś nowego. Taki wyborca szuka nowości i impulsu medialnego, tak jak było to we Włoszech w przypadku Ruchu Pięciu Gwiazd i na Ukrainie w przypadku prezydenta Wołodymyra Załenskiego – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk oraz wykładowca KUL i WSKSiM, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Z ostatnich sondaży wynika, że ruch Polska 2050 Szymona Hołowni cieszy się dużym uznaniem wśród polskich wyborców. Zdaniem prof. Mieczysława Ryby jest to krótkotrwałe poparcie, tak jak było to kilka lat temu z Pawłem Kukizem.

– Było wiele świeżości w tym nurcie, ale po pewnym czasie brak konsekwencji doprowadził do tego, że Paweł Kukiz nie jest dzisiaj silnym podmiotem na scenie politycznej – powiedział historyk.

Szymon Hołownia wydaje się być kandydatem spoza polityki, który chce wnieść wiele nowości. W rzeczywistości popiera poglądy stacji, w której pracował przez wiele lat.

– Przewodniczący partii Polska 2050 od wielu lat jest związany ze stację TVN, czyli lewicową telewizją. Występuje w niej od lat, kiedyś w roli liberalnego polityka, później showmana, a dzisiaj jest politykiem – wyjaśnił prof. Mieczysław Ryba.

Szymon Hołownia nie jest jednak pierwszą medialną osobą, niezwiązaną ze sceną polityczną, która cieszy się poparciem wyborców.

– We Włoszech powstał Ruch Pięciu Gwiazd, na którego czele stanął komik. Popatrzmy również na Ukrainę, gdzie prezydentem został Wołodymyr Załenski, aktor serialowy. Zwykle jest tak, że za tymi osobami stoją  aktorzy polityczni, biznesowi lub ideowi – wskazał wykładowca akademicki.

Biorąc pod uwagę drogę zawodową przewodniczącego partii Polska 2050, można stwierdzić, że w sensie ideologicznym stoi za nim stacja TVN.

– Jest to obóz jednoznacznie liberalny, który mocno walczy o rewolucję kulturową w Polsce. Pomimo tego, że Szymon Hołownia, jakiś czas temu mocno deklarował swój katolicyzm, dzisiaj zmienia swoje zdanie co do prawodawstwa aborcyjnego. Przyciąga również skrajnie lewicowych polityków – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Zdaniem wykładowcy akademickiego Szymon Hołownia wkrótce zniknie ze sceny politycznej, nie wnosząc nic nowego w polskiej polityce.

– Szymon Hołownia jest kimś świeżym. Niewyrobiony wyborca, który nie śledzi sceny politycznej i nie wgłębia się w programy, jest gotów zagłosować na kogoś nowego. Taki wyborca szuka nowości i impulsu medialnego, tak jak było to we Włoszech w przypadku Ruchu Pięciu Gwiazd i na Ukrainie w przypadku prezydenta Wołodymyra Załenskiego – ocenił historyk.

Według eksperta dziennikarz, pomimo swoich zapewnień o trosce w sprawach Polski, w rzeczywistości jest kandydatem, który został wystawiony w celu propagowania lewicowych haseł i poglądów.

– Pamiętajmy, że jest to produkt przemysłu medialnego, który prowadzi TVN, a więc jest on bardzo lewicowy i liberalny, mimo tego, że Szymon Hołownia odgrywa rolę człowieka religijnego – wskazał autor felietonu.

radiomaryja.pl

drukuj