fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Na naszych oczach dzieją się rzeczy, które mogą rozstrzygnąć o nowej konfiguracji politycznej i o nowym miejscu Polski w Europie

Najważniejsze jest to, czy rzeczywiście Amerykanie zdecydują się nam pomóc, by nie zdominował nas układ niemiecko-francuski. Układ, który się Ameryce nie opłaca powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.

Prof. Mieczysław Ryba odniósł się do wizyty prezydenta Francji, Emmanuela Macrona, w Chinach.

Macron, wracając z Chin, zamanifestował pewną niezależność, a nawet niechęć do obecności i dominacji Stanów Zjednoczonych w Europie. Dzieje się to w momencie, gdy Francja zablokowała na forum unijnym wspólne zakupy amunicji dla Ukrainy i gdy nasilony jest spór Ameryki z Chinami, a wszyscy patrzą na Tajwan, bo tam grozi nam nowa wojna – zaznaczył wykładowca akademicki.

Rodzi się pytanie, czy sojusz Europy z Amerykanami przetrwa?

Sygnałów, że to wszystko jest zagrożone, było bardzo dużo. Najpierw różnorakie rozmowy z Putinem, które prowadzili Macron i Scholz, następnie wizyta kanclerza Niemiec – zaraz po zjeździe Komunistycznej Partii Chin – w Pekinie i na końcu wizyta Macrona. Tutaj też włączyła się Unia, bo przewodniczący Rady Europejskiej wsparł Macrona w jego wypowiedzi –  zauważył politolog.

W takiej sytuacji Amerykanie zmuszeni są w Europie szukać innych „twardych” sojuszników.

Nie ulega wątpliwości, że takim sojusznikiem chce być Polska, przede wszystkim ze względu na swoje własne bezpieczeństwo. Projekty budowy elektrowni atomowych, fabryk broni, rozmieszczenia wojsk amerykańskich,  dużych zakupów zbrojeniowych – te wszystkie inwestycje są projektowane w ścisłym związku z Amerykanami lub z sojusznikami Ameryki. To powoduje, że Waszyngton zupełnie inaczej może na tę Europę spojrzeć. (…) Tu nie chodzi tylko i wyłącznie o sprzedanie nam sprzętu, ale o sfinansowanie i skredytowanie wielkich inwestycji. Polska tak wzmocniona będzie mogła przyciągać kraje Międzymorza czy Trójmorza, a więc wracamy do wielkiego projektu II RP czy I RP – podkreślił felietonista.

Na naszych oczach dzieją się rzeczy, które mogą rozstrzygnąć o nowej konfiguracji politycznej i o nowym miejscu Polski w Europie – mówił wykładowca akademicki.

 – Najważniejsze jest to, czy rzeczywiście Amerykanie zdecydują się nam pomóc po to, by nie zdominował nas układ niemiecko-francuski. Układ, który się Ameryce nie opłaca – podsumował prof. Mieczysław Ryba.

radiomaryja.pl

drukuj