fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Pomimo różnic poglądowych pewnie kwestie lewicy i prawicy są niestety takie same. Śledztwo ws. zamordowania ks. J. Popiełuszki trwa już 30 lat

W minionym tygodniu obchodziliśmy 35. rocznicę zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki. Śledztwo w tej sprawie toczy się już od blisko 30 lat i cały czas trwa. Trwało za czasów lewicy, Platformy Obywatelskiej, PiS-u i Zjednoczonej Prawicy, a wyników brak – powiedział prof. Mirosław Piotrowski w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Profesor Mirosław Piotrowski zwrócił uwagę, że pomimo różnic poglądowych pewnie kwestia w lewicy i prawicy są niestety takie same.

– Prawica to formacja polityczna, która tradycyjnie od Rewolucji Francuskiej w parlamentach krajowym i Parlamencie Europejskim zasiada po prawej stronie sali plenarnej, a Lewica zaś po lewej. Dodatkowo prawica potocznie kojarzy się z prawem, ale także i sprawiedliwością, lewica zaś z lewizną. Praktyka dowodzi jednak, że nie zawsze tak jest – rozpoczął profesor.

Dotyczy to niestety zarówno Polski jak i Europy – kontynuował.

– W minionym tygodniu obchodziliśmy 35. rocznicę zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki. Śledztwo w tej sprawie toczy się już od blisko 30 lat i cały czas trwa. Trwało za czasów lewicy, Platformy Obywatelskiej, PiS-u i Zjednoczonej Prawicy, a wyników brak. W tak zwanym międzyczasie odeszli do świata doskonalszego generałowie Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak, którym prowadzący śledztwo prokurator Andrzej Witkowski ponad 20 i kilkanaście lat temu chciał stawiać zarzuty – powiedział felietonista.

Prokurator Andrzej Witkowski nigdy jednak śledztwa nie dokończył.

– Dwa razy odsuwano go jednak od śledztwa, gdy tylko zmierzał do finału. Prokurator miał niejako obsesję na punkcie prawa, że zbrodnia musi być ukarana, natomiast lewica i prawica przekładały na plan pierwszy kwestie polityczne. Moim zdaniem dochowywała ustaleń okrągłostołowych i magdalenkowych, że tych kwestii nie należy ruszać, a śledztwo jakieś tam niech się oczywiście toczy. Pamiętam, jak ponad 12 lat temu ówczesny premier Jarosław Kaczyński zaprosił na rozmowę europosłów. Po spotkaniu poprosiłem o rozmowę w cztery oczy z panem premierem, wnosząc o przywrócenie śledztwa w sprawie ks. Jerzego Popiełuszki prokuratorowi Andrzejowi Witkowskiemu, który, jak zapewniłem, szybko je ukończy. Premier odparł, że się zastanowi i ten okres refleksji trwa do dzisiaj – podsumował prof. Mirosław Piotrowski.

radiomaryja.pl

drukuj