fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Od dawna można mieć poważne wątpliwości co do szczerości zapewnień polskiego rządu w kwestii górnictwa

Przedstawiciele polskiego rządu zapewniają, że węgiel jeszcze przez kilkadziesiąt lat pozostanie u nas podstawowym surowcem energetycznym. Od dawna jednak można mieć poważne wątpliwości co do szczerości zapewnień polskiego rządu w kwestii górnictwa – powiedział prof. Mirosław Piotrowski w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Profesor Mirosław Piotrowski podkreślił w swoim felietonie absurd ograniczania ilości węgla na terenie UE w sytuacji, kiedy wiele państw świata inwestuje w węgiel coraz większe pieniądze.

– Miałem okazję uczestniczyć w uroczystościach barbórkowych kopalni Lubelskiego Węgla „Bogdanka”. Od lat uchodzi ona za jedną z najlepszych w Polsce, jest największym zakładem i chlubą naszego regionu, ciągle się rozwija, planuje wykorzystać nowe złoża, wydatnie przyczynia się do zabezpieczenie energetycznego naszego kraju. Cóż może jej zaszkodzić? Polityka Unii Europejskiej. To właśnie stwierdził w okolicznościowym przemówieniu urzędujący prezes kopalni, który przytaczał konkretne liczby, obrazując, jak na świecie buduje się nowe kopalnie i wzrasta wydobycie węgla, będącego jednym z najtańszych surowców energetycznych. Jednocześnie pokazał, jak w tym samym czasie Unia Europejska wprowadziła system kar dla krajów członkowskich wytwarzających energię z węgla. Idzie tu o sławne limity dwutlenku węgla, za które trzeba płacić – rozpoczął profesor.

Były europoseł wskazał, że oczywiście uderza to najbardziej w Polskę.

– „Sami sobie z Unią Europejską nie poradzimy. Potrzebna jest pomoc naszego rządu” mówił prezes kopalni do kilkuset osób, w tym obecnych na sali przedstawicieli polskiego rządu. Ci natomiast zapewniali, że węgiel jeszcze przez kilkadziesiąt lat pozostanie u nas podstawowym surowcem energetycznym. Od dawna jednak można mieć poważne wątpliwości co do szczerości zapewnień polskiego rządu w kwestii górnictwa. Z ramienia Unii Europejskiej ściga je bowiem nasz „unijny ojciec” Frans Timmermans. Jego głównym celem jest likwidacja wszystkich kopalń i wyeliminowanie węgla jako surowca energetycznego – zaznaczył historyk.

A co na to wybrani tzw. rządowi polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego – pytał polityk.

– Zagłosowali za Timmermansem i jego Europejskim Zielonym Ładem. Tylko dwoje wstrzymało się od głosu, nikt nie był przeciw. Czy tak ma wyglądać pomoc naszego rządu, na którą liczą nie tylko górnicy, ale każdy polski obywatel płacący rachunki za energię elektryczną. Ta dziwna rządowa unijna uległość, być może podszyta dyletanctwem lub niejawnymi układami, będzie nas drogo kosztować – podsumował prof. Mirosław Piotrowski.

radiomaryja.pl

drukuj