fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Prof. J. Stelina o nielegalnych adopcjach: Problem jest bardzo poważny, bo dotyczy dobra dzieci

Problem jest bardzo poważny, bo dotyczy dobra dzieci. Prawo przewiduje bardzo wysublimowane i ostre procedury adopcyjne, nie jest łatwo adoptować dziecko, bo trzeba spełnić bardzo wiele warunków, a okazuje się, że w stosunkowo prosty sposób można ominąć te procedury i po prostu „pozyskać” dziecko poprzez taką nielegalną adopcję – powiedział prof. Jakub Stelina w rozmowie z TV Trwam.

W Polsce może dochodzić co roku do nawet kilku tysięcy nielegalnych adopcji. Jest to proceder polegający niemalże na kupnie dziecka lub wynajęciu kobiety do jego urodzenia. Walka z tym procederem jest jednym z priorytetów Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Problem jest bardzo poważny, bo dotyczy dobra dzieci. Prawo przewiduje bardzo wysublimowane i ostre procedury adopcyjne. Nie jest łatwo adoptować dziecko, bo trzeba spełnić bardzo wiele warunków, a okazuje się, że w stosunkowo prosty sposób można ominąć te procedury i po prostu „pozyskać” dziecko poprzez taką nielegalną adopcję. Nie jest to nawet adopcja, a jakby uzyskanie praw rodzicielskich przez osobę, która nie jest rodzicem – wskazał prof. Jakub Stelina.

Proceder dotyczy głównie „ojców” tychże dzieci.

Ktoś uznaje dziecko nie będąc biologicznym rodzicem. Chodzi tutaj głownie o ojców, a potem matka zrzeka się władzy rodzicielskiej i to dziecko przypada osobie, która została wskazana jako ojciec, w związku z tym to jest bardzo łatwy sposób do tego, żeby stać się, według prawa, rodzicem takiego dziecka. I oczywiście, jeśli to ma miejsce w sytuacji, kiedy dana osoba faktycznie była biologicznym rodzicem, to można powiedzieć, że jest mniejszy problem. Można to natomiast wykorzystać do uzyskania celów, które są przez prawo zakazane, np. adopcji przez związki jednopłciowe, albo do celów całkowicie naruszających prawo karne. Dobrze się dzieje, że w końcu ta luka zostanie zapełniona – mówił prawnik.

Samo uchwalenie prawa nie rozwiązałoby samoczynnie problemu, a jedynie dało państwu niezbędne instrumenty, aby z tym nielegalnym procederem skutecznie walczyć.

– To nie jest tak, że on byłby wyeliminowany prawnie, tylko byłby sankcjonowany, czyli w razie wykrycia takiej sytuacji, to po prostu groziłaby odpowiedzialność karna, bo w tej chwili jest tak, że właściwie trudno tutaj cokolwiek komuś zarzucić, czyli nawet wtedy, kiedy taki proceder zostanie ujawniony, to on właściwie nie grozi żadnymi większymi sankcjami i to tutaj kryje się niebezpieczeństwo, że nie ma prawnych instrumentów, które zniechęcają do podejmowania takich działań – podsumował prof. Jakub Stelina.

radiomaryja.pl

drukuj